HVB zdecydował się na wyodrębnienie ze swoich struktur Hypo Real Estate i wprowadzenie go na giełdę przede wszystkim po to, aby podnieść współczynnik wypłacalności do 7% i zapobiec ewentualnej obniżce ratingu kredytowego.
Wczoraj akcje Hypo Real Estate zadebiutowały jednocześnie na obu giełdach - frankfurckiej i wiedeńskiej - a ich kurs z początku sesji - 11,95 euro (oznacza to kapitalizację spółki na poziomie 1,56 mld euro) zmieścił się w dolnych granicach przedziału prognozowanego przez analityków. Inwestorzy sceptycznie podchodzą bowiem do przyszłości nowej giełdowej spółki.
Po pierwsze Hypo Real Estate jest firmą mniej rentowną niż jej największy lokalny konkurent Aareal Bank. Instytucja ta, która wyodrębniła się w ubiegłym roku ze struktur brytyjskiego Depfa Banku, zlikwidowała część oddziałów, zredukowała zatrudnienie i postawiła na ekspansję w takich krajach, jak Stany Zjednoczone i Francja oraz w całej Skandynawii. Dzięki temu Aareal Bank w pierwszym półroczu odnotował zwrot kapitału na poziomie 9,2%, podczas gdy - według prognoz - wskaźnik ten dla Hypo wyniesie w tym roku tylko 1,4%.
Zagrożeniem dla Hypo Real Estate jest też zbyt duże zaangażowanie na rynku hipotecznym w Niemczech, przed którym nie rysują się dobre perspektywy. Sektor budowlany nie rozwija się tam od ośmiu lat. Tymczasem aż dwie trzecie sprzedaży spółka generuje właśnie na macierzystym rynku. - Niemiecki rynek nieruchomości jest bardzo ryzykowny z pustymi mieszkaniami i przeżywającą recesję gospodarką. Poczekałbym więc aż akcje Hypo stanieją i dopiero zastanowiłbym się nad ich kupnem - powiedział agencji Bloomberga Kokkie Kooyman z funduszu Coronation Fund Managers.
W skład Hypo Real Estate wchodzą obecnie trzy instytucje działające na rynku hipotecznym - niemieckie HVB Real Estate Bank i Wuerttembergische Hypotheken Bank oraz jednostka obecna w Irlandii. Zarząd zapowiada ekspansję banku w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Japonii i Chinach. Spółka prowadzi rozmowy, aby jeszcze w tym roku odkupić od HVB rentowną jednostkę prowadzącą operacje finansowe na amerykańskim rynku nieruchomości. Docelowo chce, aby działalność w Niemczech odpowiadała tylko za 20% przychodów grupy.