Reklama

Biedniejsi będą mogli więcej

Komisja Europejska szykuje reformę, która ma zaostrzyć unijną politykę konkurencji. Od połowy przyszłego roku przedsiębiorstwom trudniej będzie uzyskać pomoc od państwa. Wtedy będzie to dotyczyć także polskich przedsiębiorstw.

Publikacja: 08.10.2003 09:47

Po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej, bez zgody Brukseli ani jeden złoty państwowej pomocy nie trafi do przedsiębiorstw. Przynajmniej tak być powinno. Z obserwacji działań Komisji wynika jednak, że pod wpływem różnorakich nacisków i argumentów w wielu przypadkach zgadza się ona, by państwa pomagały przedsiębiorstwom.

Najnowszy przykład ratowanej w ten sposób firmy to francuski Alstom - gigant przemysłowy zatrudniający na całym świecie prawie 120 tys. osób. Wcześniejsze programy finansowane z publicznych środków i o podobnej skali dotyczyły m.in. belgijskich linii lotniczych Sabena, stoczni we wschodnich landach Niemiec i francuskiego banku Credit Lyonnais.

Już teraz trudniej

o zgodę Komisji

Przykład Alstomu dowodzi jednak, że już teraz coraz trudniej o uzyskanie zgody Komisji. Pierwotnie bowiem francuski rząd chciał po prostu pożyczyć spółce 7,1 mld euro i w zamian zostać jej udziałowcem. Na to Mario Monti, komisarz UE ds. konkurencji, nie zgodził się. Teraz Alstom będzie mógł pozyskać jedynie 300 mln euro z emisji akcji w ramach prawa poboru. Reszta potrzebnych firmie środków wpłynie do niej po sprzedaży obligacji w kilku transzach o różnych terminach zapadalności. Emisje te będą w całości gwarantowane przez grupę banków, a wobec nich państwo wystąpi w charakterze gwaranta jedynie 65% obligacji Alstoma.

Reklama
Reklama

Obecnie obowiązujące prawo europejskie dopuszcza wsparcie firmy publicznymi pieniędzmi tylko w nadzwyczajnych okolicznościach. Chodzi przede wszystkim o takie przedsiębiorstwa, które chcą rozpocząć działalność w najbiedniejszych regionach o poziomie rozwoju niższym niż 75% średniej dla całej Wspólnoty.

Na wsparcie mogą liczyć także te firmy, które inwestują w nowe technologie lub ochronę środowiska. Komisja Europejska zgadza się na udzielenie pomocy publicznej także w ramach restrukturyzacji tzw. schyłkowych gałęzi przemysłu. Tak było w przeszłości z hutnictwem, a obecnie jest z górnictwem. Wówczas jednak przedsiębiorstwo musi przedstawić program, który zapewnia przywrócenie rentowności w ciągu 2-3 lat. Musi także uwzględnić ograniczenie mocy produkcyjnych i zatrudnienia. Jest to rodzaj rekompensaty dla tych firm z tej samej branży, które wsparcia z kasy publicznej nie otrzymają. Wspomniany Alstom żadnego z tych kryteriów nie spełniał, ale o zgodzie Komisji przesądziło znaczenie tego przedsiębiorstwa dla całej francuskiej gospodarki, zwłaszcza w obecnej trudnej sytuacji na rynku pracy.

Państwa Unii przeznaczają na pomoc 0,8% PKB

Prawo europejskie nie rozstrzyga, jaki może być maksymalny wymiar pomocy ze strony państwa. Jedyne kryterium, jakim kieruje się w tych sprawach Komisja, to wpływ na rynki innych krajów. Dlatego duże państwa udzielają zazwyczaj większej pomocy. W Niemczech w 2001 r. - późniejszych danych jeszcze nie ma - przeznaczono na nią 1,14% PKB, przy średniej dla całej Unii wynoszącej 0,99% PKB. Dla porównania w Polsce w ub.r. pomoc państwa dla przedsiębiorstw stanowiła 1,1% PKB. Jednak w przeliczeniu na statystycznego Polaka wynosi to niecałe 50 euro, podczas gdy na mieszkańca Unii przypada 185 euro, bo dochody narodowe w państwach Piętnastki są kilkakrotnie wyższe.

Na czym ma polegać wspomniana na wstępie reforma, jeszcze nie wiadomo. Mario Monti zapewnia jedynie, że chce zaostrzyć zasady wydawania zgody na pomoc publiczną. Zapowiedział też zlikwidowanie licznych luk istniejących w obowiązujących przepisach. Na przykład, jeden z nich mówi, że państwo może pomóc wybranej firmie tylko raz na 10 lat, ale jest w nim klauzula zezwalająca na częstszą tzw. krótkoterminową pomoc.

- KomentarzEksperci Komisji przekonują, że zaostrzenie zasad polityki konkurencji będzie korzystne dla krajów wstępujących właśnie do Unii. Bez bardziej radykalnych przepisów ich budżety nie mogłyby wspierać lokalnych firm w takim stopniu, jak Niemcy czy Francja. Gdy wszyscy będą mogli mniej, to biedniejsi będą mogli proporcjonalnie więcej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama