Informacje płynące z wykresu mają decydujące znaczenie przy składaniu zleceń z limitem aktywacji przy użyciu tej metody. To, na jakim poziomie cenowym umieścić zlecenie, zależy od kształtu wykresu, a ściślej mówiąc od sygnałów z niego płynących, takich jak np. przełamanie wsparcia lub oporu czy utworzenie formacji technicznych. W praktyce sprawa sprowadza się do wskazania poziomu cenowego, istotnego dla dalszego rozwoju koniunktury. W trendzie wzrostowym może to być wsparcie, którego przełamanie zapowiadałoby zakończenie zwyżki i rozpoczęcie przeceny lub opór, którego przekroczenie byłoby zwiastunem kontynuacji wzrostu. Przy spadkowej tendencji postępujemy odwrotnie.
Podwójne dno
zapowiada wzrost
Dobrym przykładem jest dzienny wykres KGHM. Na wiosnę utworzyła się na nim formacja podwójnego dna, zapowiadająca odwrócenie trendu na wzrostowy. Aby nie przegapić momentu wybicia, warto było wcześniej ustawić zlecenie z limitem aktywacji kupna akcji. Na złożenie takiego zlecenia inwestor mógł się zdecydować już pod koniec kwietnia, po udanej obronie marcowego dołka.
Problemem pozostawał jednak poziom, którego pokonanie zachęcałoby do otwarcia pozycji. Jednym z możliwych wariantów jest w tym przypadku zlecenie z limitem aktywacji kilka procent powyżej bariery 13,3 zł. W takim wypadku inwestor nabyłby akcje po ok. 14 zł.