Długo wyczekiwany przez inwestorów plan cięć wydatków rządowych nie wpłynął na notowania obligacji. Dzień upłynął w sennej atmosferze i niewielkich wahaniach cen.
Wczoraj rentowność papierów dłużnych zmieniła się o 1 pkt bazowy w porównaniu z wtorkowym popołudniem. W przypadku dwu- i pięciolatek o tyle obniżyła się do odpowiednio 5,245% i 5,616%, zaś dziesięciolatek w takim stopniu podniosła się, do 6,017%.
Można to tłumaczyć nieco spóźnioną reakcją na październikowy skok dochodowości amerykańskich papierów skarbowych z segmentu 10 lat, z poniżej 4%, do ponad 4,2%. Wywiera on presję na spadek cen naszych obligacji z długiego końca krzywej rentowności.
Nie najlepsze nastroje pozostawił po sobie przetarg dziesięcioletnich papierów. Oferta Ministerstwa Finansów w wysokości 0,5 mld zł przyciągnęła popyt o wartości zaledwie 0,95 mld zł. Obligacje zostały sprzedane z rentownością nieco poniżej tej z rynku wtórnego, co świadczy, że inwestorzy nie liczą na poprawę nastrojów na rynku i nie decydują się na akceptowanie wyższych cen. n