W piątek poza jednym większym zleceniem klientowskim kupna dolara obserwowaliśmy handel pod eurodolara, przy odchyleniu od parytetu w przedziale 0,8%-1,7%.
W nadchodzącym tygodniu dla złotego mogą być istotne dane makroekonomiczne. We wtorek GUS opublikuje dane o wrześniowej inflacji - jednak jeżeli roczny wzrost cen wyniesie 0,9-1,0% (prognoza Pekao 0,9%), to rynek nie zareaguje. Natomiast piątkowe dane o produkcji przemysłowej według prognozy Pekao pokażą wyższą dynamikę niż średnia rynkowa, co może zaowocować umocnieniem złotego. Sądzę jednak, że wpływ danych makro będzie ograniczony i nie ma miejsca na poprawę nastrojów. Na rynku wciąż utrzymuje się niepewność co do przyszłej polityki fiskalnej i taki stan rzeczy będzie trwał przynajmniej do początku przyszłego roku, kiedy ma zakończyć się ogólnospołeczna debata na temat cięć wydatków. W najbliższych dniach spodziewam się kontynuacji handlu pod eurodolara w przedziale 0-1,8% odchylenia po silnej stronie.
Tekst wyraża osobiste poglądy autora