Reklama

J.K. Bielecki: zmiany były ze mną uzgodnione

- Struktura zarządzania bankiem może się zmienić - powiedział w piątek Jan Krzysztof Bielecki, od 1 października szef Pekao. Od tego momentu datuje się również ograniczenie zakresu kompetencji na tym stanowisku.

Publikacja: 13.10.2003 09:34

We wtorek, w tekście "Włosi rządzą w Pekao", informowaliśmy o ograniczeniu uprawnień nowego prezesa banku. Napisaliśmy, że kilka departamentów i pionów (m.in. inwestycji kapitałowych, rachunkowości, logistyki, relacji inwestorskich i finansowy), które wcześniej podlegały bezpośrednio szefowi spółki, znalazło się "pod opieką" Włocha Luigi Lovagilo, nowego wiceprezesa. Wskazaliśmy ponadto, że - jeśli akcjonariusze zaakceptują proponowane zmiany w statucie - prezes nie będzie mógł samodzielnie podpisywać dokumentów. Wymagane będą podpisy dwóch członków zarządu lub członka zarządu i prokurenta. Prezes Bielecki nie zdementował naszych informacji.

- Zmiany były ze mną uzgodnione. Nowa struktura odpowiada mi, ponieważ nie jest możliwe, aby prezes zapoznał się z wszystkimi sprawami, które do niego trafiają - stwierdził J.K. Bielecki. Zastrzegł, że ustalenia "nie są wieczne i w przyszłości mogą ewoluować".

- Podejmowanie decyzji kolektywnie, na posiedzeniu zarządu, daje pełniejszy obraz sytuacji banku - dodał J.K. Bielecki.

Efektywniejsze wykorzystanie kapitału

W piątek podczas konferecji prasowej Bielecki stwierdził, że Pekao ma wystarczające kapitały, aby wziąć udział w konsolidacji polskiego sektora bankowego. Świadczy o tym 16-proc. wskaźnik wypłacalności (dwa razy więcej niż minimum wymagane przez NBP). Nie ujawnił, czy spółka, w związku z wysokimi kapitałami, będzie płacić wyższą dywidendę albo przeprowadzi skup własnych akcji. Pekao przeznaczyło na dywidendę 86,4% zysku netto za 2002 r., czyli 4,18 zł na akcję. W przypadku zysku za 2001 rok było to odpowiednio 50% i 3,80 zł.

Reklama
Reklama

Większy nacisk na produkty

Zdaniem J.K. Bieleckiego, strategia Pekao istotnie się nie zmieni. Spółka będzie kładła większy nacisk na nowe produkty oraz rozwój kredytów mieszkaniowych. Planuje również poprawę pozycji w segmencie dużych korporacji. Chce im zaoferować usługi z zakresu zarządzania gotówką oraz tworzenia nowych instrumentów finansowych. Bank zamierza być bardziej agresywny w walce rynkowej. Nie chce jednak zmniejszać dochodów i np. stosować cen dumpingowych. Prezes nie widzi potrzeby rozwijania bankowości inwestycyjnej, ponieważ jest to działalność zbyt ryzykowna. - Tradycji takiej nie ma ani Pekao, ani UniCredito - wyjaśnił. W I półroczu tego roku Pekao osiągnęło 505,8 mln zł zysku netto. Wyniki za III kwartał będą opublikowane 13 listopada. Zgodnie z prognozami Marii Wiśniewskiej, poprzedniego prezesa banku, w 2003 roku spółka powinna osiągnąć dwucyfrowy wzrost zysku netto. W 2002 r. wyniósł 800 mln zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama