Wtorkowe notowania zdominowane zostały przez znaczne wahania kursu dolara. Początkowo amerykańska waluta umocniła się wobec euro. Płacono za nie poniżej 1,16 USD. Jednak po południu wspólny pieniądz zaczął odrabiać straty i nastąpił powrót ponad poziom 1,17 USD. Niewykluczone, że wczorajsze notowania staną się podstawą do udanego ataku na tegoroczny szczyt na wysokości 1,19 dolara za euro.

Złoty stracił na wartości zarówno wobec dolara jak i euro. Po południu za amerykańską walutę płacono 3,88 zł, za europejską 4,54 zł. W przypadku relacji euro i złotego kluczowy jest poziom 4,55 zł. Jego przekroczenie będzie prawdopodobnie oznaczać ponowny spadek naszej waluty. Bariery są w tej chwili dwie. Ostatni szczyt przy 4,6 zł i 4,64 zł, wynikające z wysokości na jakiej przebiega górne ramię dwuletniego kanału wzrostowego (formacji analizy technicznej).

Na rynku dolara i jena doszło prawdopodobnie do kolejnej interwencji Banku Japonii. Początkowo wartość japońskiego pieniądza spadła i za dolara płacono nieco ponad 110 jenów, by po południu wrócić do poziomu 109 jenów.