Austriackie produkty są ostatnio w cenie. I nie mam tu na myśli tylko Arnolda Schwarzeneggera, który będzie rządzić najbogatszym stanem USA. Chodzi mi także o Bank Austria Creditanstalt i niezwykle efektowny debiut na rynku w Warszawie. Obroty akcjami wyniosły wczoraj 49 mln zł i należały do najwyższych na rynku. Szczególnie na początku sesji handlowano niemal tylko i wyłącznie tymi papierami. Czyżby narodził się nam nowy gigant na miarę wielkiej trójki (Pekao, PKN Orlen, TP)?
Po jednej sesji za wcześnie na takie wnioski. Wysoki obrót akcjami BACA to w dużej mierze zasługa zapowiedzi włączenia tych walorów w skład indeksu WIG20. Decyzja wydaje się już właściwie powzięta. Zapowiedział ją prezes Rozłucki. Zapowiedzieli przedstawiciele banku. Dzięki temu, niejako z urzędu, papiery BACA znalazły się w kręgu zainteresowań inwestorów instytucjonalnych (funduszy emerytalnych, funduszy inwestycyjnych).
Żeby dostać się do indeksu "normalną" drogą, trzeba się wykazać przede wszystkim odpowiednimi obrotami i wartością akcji, które znajdują się w wolnym obrocie (zgodnie z definicją stosowaną przez giełdę, z wolnego obrotu wyłączone są pakiety dające więcej niż 10% na WZA). Gdyby BACA miał właśnie z tej drogi skorzystać, to do WIG20 dostałby się w czerwcu przyszłego roku. Co do tego, że spełni wszelkie warunki, nie mam wątpliwości. Giełdowy regulamin zostawia jednak furtkę dla dużych spółek - jeśli wartość akcji w wolnym obrocie w dniu giełdowego debiutu jest odpowiednio wysoka, można dostać się do indeksu niemal natychmiast. Tak zresztą kiedyś było. Jednak, od kiedy WIG20 stał się bazą dla najpopularniejszych kontraktów terminowych na naszym rynku, zmiany w jego składzie z dnia na dzień nie przechodzą. Dlatego BACA musi poczekać do 19 grudnia, kiedy będzie najbliższa kwartalna rewizja indeksu. Czyje miejsce zajmie bank? Do tej pory wszyscy stawiali na Millennium. Nie jest to jednak takie oczywiste.
W WIG20 może być tylko pięć spółek z jednej branży. W tej chwili jest w nim pięć banków, z których Millennium znajduje się najniżej w rankingu. Żeby inny bank mógł zająć jego miejsce w indeksie, musi w najbliższym rankingu, który zostanie sporządzony na ostatniej sesji października, uplasować się przynajmniej pięć pozycji wyżej. Ale BACA nie ma prawa pojawić się w rankingu, ponieważ za krótko jest notowany. Jeśli skorzysta z bocznej furtki dla dużych spółek, to regulamin GPW mówi, że "w takim przypadku listę uczestników indeksu opuszcza spółka, zajmująca najniższą pozycję w rankingu WIG20, sporządzonym w dniu debiutu nowej spółki, uwzględniając obroty za 3 miesiące". Z tego warunku wynika, że kandydatami do opuszczenia indeksu są, obok Millennium, także Świecie, PGF, Budimex i ComArch.
Dla jasności - jestem przeciwnikiem włączania BACA do WIG20. Uważam, że miejsce tej spółki jest w indeksie WIG.