Tendencja wzrostowa na amerykańskich giełdach utrzymała się na ostatnich sesjach. Po krótkiej konsolidacji z końca ubiegłego tygodnia indeksy ponownie ruszyły do góry, przełamując szczyty z połowy września. Optymizmu amerykańskich inwestorów nie podzielają jednak rynki zachodnioeuropejskie. Większość indeksów cały czas pozostaje sporo poniżej szczytów sprzed trzech tygodni. Jedynie FT-SE 100 udało się go przełamać na początku bieżącego tygodnia. Nieco lepiej wyglądają natomiast rynki środkowoeuropejskie. Już w zeszłym tygodniu silne wzrosty rozpoczął BUX, pozostałe giełdy regionu nie pozostają jednak daleko w tyle.

Na początku bieżącego tygodnia S&P 500 przełamał szczyt z połowy września. Choć wzrosty nie były bardzo silne, to jednak rynek sięgnął powyżej poziomu, który można było uważać za bezpieczny dla kontynuacji spadków. Nie jest to równoznaczne z całkowitą zmianą średnioterminowego nastawienia do rynku, ale rozpoczęcie zapowiadanych spadków może przesunąć się nawet o kilka tygodni. Najbliższy ważny opór dla S&P 500 stanowi obecnie poziom 1060 punktów. Jego pokonanie sugerowałoby kontynuację wzrostów w okolicę 1100 punktów. Z drugiej strony, najbliższe wsparcia tworzą poziomy 1025 i 1010 punktów. Zejście indeksu poniżej drugiego z nich wskazywać będzie na rozpoczęcie spadków.

Wzrostom na rynkach środkowoeuropejskich już od dwóch tygodni przewodzi BUX. Choć od początku października zwyżki zanotowały wszystkie giełdy regionu, to jednak łatwo zauważyć, że najbardziej dynamiczny charakter przybrały one na rynku węgierskim. Już tydzień temu BUX zdołał bowiem pokonać wrześniowe maksimum, a ostatnie sesje dodatkowo potwierdziły, że na węgierski rynek ponownie powrócił trend. Choć tak silne sygnały nie pojawiły się do tej pory na pozostałych giełdach regionu, to jednak z pewnością można mieć nadzieję, że i tu powrót do wzrostów jest kwestią czasu. Na razie jednak wzrosty WIG i PX 50 bezpieczniej jest cały czas traktować jako krótkoterminowy impuls, który powinien jeszcze zostać dodatkowo potwierdzony, choćby przez przełamanie wrześniowych maksimów.