Reklama

Rynki zaniepokojone malejącym polem manewru MinFin w finansowaniu deficytu - analitycy

Warszawa, 16.10.2003 (ISB) -- Niewielkie środki rządu na lokacie w banku centralnym, które służą jako dodatkowa możliwość finansowania deficytu budżetowego, stawiają Ministerstwo Finansów w trudnej sytuacji i właściwie uniemożliwiają mu kolejne odrzucenie ofert na zakup obligacji na przetargach, uważają analitycy. Stąd m.in. pogarszająca się sytuacja na rynkach.

Publikacja: 16.10.2003 16:01

"Brak komfortu wynika głównie z niewielkiej ilości środków, jakie rząd posiada na swojej lokacie w banku centralnym. Szacuje się, że jest tam obecnie ok. 1,7 mld zł, chociaż pod koniec miesiąca suma ta może się zwiększyć do ok. 3,5-4,0 mld zł, m.in. przez emisje bonów i potencjalnie emisję zagraniczną" - powiedział Jacek Wiśniewski, analityk Banku Pekao SA.

Lokata rządu w banku centralnym jest poduszką płynnościową, pozwalającą finansować deficyt w przypadku braku sprzedaży obligacji.

"Nawet 4,0 mld zł to zbyt mała suma, aby rząd mógł się czuć komfortowo. Gdyby np. rząd nie sprzedał kolejnego 1 mld zł w papierach, to pieniądze z tej lokaty byłyby bardzo szybko wydane. A brak sprzedaży obligacji i środków na lokacie oznacza cięcia wydatków" - dodał analityk.

Niewielkie środki na lokacie rządu widoczne są w opublikowanych w środę wieczorem wynikach budżetu państwa po wrześniu. Deficyt po dziewięciu pierwszych miesiącach wyniósł 85,4% rocznego planu, czyli był zgodny z wcześniejszymi zapowiedziami.

"Mamy pogorszenie 'sentymentu' na rynkach. Jednym z powodów jest właśnie bieżąca sytuacja budżetu. Rząd ma duże kłopoty, a na niesprzedawanie obligacji już go nie stać. Rząd nie jest może jeszcze pod ścianą, nie ma noża na gardle, ale nie ma już takiego komfortu" - powiedział Wiśniewski.

Reklama
Reklama

"Rynek widzi, że jest podaż, a nie ma dodatkowego popytu. Mamy do czynienia z sytuacją, w której na rynku w lepszej sytuacji jest kupujący niż sprzedający" - dodał.

Publikacje wykonania budżetu posłużyła jako zapalnik. Inwestorzy wydają się w sposób skumulowany dyskontować wszystkie negatywne informacje, które pojawiły się ostatnio w kontekście finansów publicznych.

"Zmniejszenie lokaty rządu we wrześniu z 5 mld zł do prawie 0 zł oznaczało dla rynków przekroczenie masy krytycznej. Na pierwszy plan znów weszło przekonanie, że skala redukcji wydatków proponowanych przez rząd jest za mała, że projekt przyszłorocznego budżetu wymaga autopoprawki. Dodatkowo, niektórzy obawiają się, czy budżet w ogóle przez Sejm przejdzie" - powiedział Łukasz Tarnawa, ekonomista PKO BP.

Zdaniem Tarnawy, rynki "mają dość" obietnic, domagają się konkretnych decyzji. Sytuację mogłaby więc zahamować propozycja autopoprawki do projektu budżetu, która pokazałaby determinację rządu do poprawy finansów. W innym przypadku inwestorzy będą dyktować gorsze warunki, czyli "drożej", do finansowania deficytu państwa.

W czwartek po południu rentowność pięcioletnich obligacji skarbowych kształtowała się na rynku na poziomie 5,97%, dziesięcioletnich 6,38%, a dwuletnich 5,29%. Oznacza to, że od początku dnia na długim końcu krzywej rentowności wzrosły o ok. 20 punktów.

Równolegle na rynku walutowym złoty traci na wartości, choć - w przeciwieństwie do rynku obligacji - ustabilizował się na poziomie 1% odchylenia od starego parytetu po jego słabej stronie (co oznacza osłabienie ok. 1,7 pp od środowego zamknięcia). O godzinie 14:00 euro kosztowało już 4,61 zł, a dolar 3,97 zł wobec odpowiednio 4,55 zł i 3,90 zł w środę wieczorem. (ISB)

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama