Nie wszystkie fundusze inwestycyjne oferowane na naszym rynku są ogólnie dostępne. Część z nich jest przeznaczona tylko dla wybranej grupy klientów. Na przykład Pioneer stworzył specjalny fundusz tylko dla pracowników Telekomunikacji Polskiej, TFI Banku Handlowego dla PKP. Z kolei BZ WBK uruchomił produkt, który jest dostępny tylko dla klientów Lukas Banku.
Jest również grupa funduszy przeznaczonych tylko dla firm, np. GTFI Premium, Skarbiec Kasa Plus, ING Akcji 2 czy ING Obligacji 2. Ale zdarza się również, że TFI nie nakładają formalnych ograniczeń co do statusu klientów (np. tylko osoby prawne), określają za to na wysokim poziomie kwoty minimalnych wpłat do niektórych funduszy. Mogą one sięgać np. kilkudziesięciu tysięcy złotych (dla porównania, w ogólnie dostępnych funduszach stawki wynoszą zazwyczaj 50-100 zł). Podmioty, które selekcjonują klientów, mają z reguły w nazwie słowo "specjalistyczny".
Gdzie kupić?
Fundusze inwestycyjne są obecnie znacznie bardziej dostępne niż jeszcze kilka lat temu. Z dotychczasowych doświadczeń wynika, że jednostki uczestnictwa najlepiej sprzedają się w okienkach bankowych. Najbardziej skuteczne w pozyskiwaniu nowych środków są towarzystwa, które w swojej grupie kapitałowej mają banki dysponujące rozwiniętą siecią placówek. Największymi aktywami, 9,9 mld zł (dane na koniec września), zarządza obecnie Pioneer, kontrolowany przez Pekao. Na drugim miejscu jest należące do banku PKO BP towarzystwo PKO/Credit Suisse (6,5 mld zł). Większość, ok. 90% wpłat do funduszy zarządzanych przez to TFI, pochodzi od klientów, którzy kupują jednostki w PKO BP.
Oprócz banków, sprzedaż jednostek uczestnictwa prowadzą też biura maklerskie. To najstarszy dystrybutor funduszy. W przeszłości współpraca brokerów i TFI nie układała się jednak najlepiej. Oferta funduszy często była traktowana jako konkurencja do własnych usług biur maklerskich. Poza tym, ich klienci to bardzo często osoby, które dobrze znają się na rynku kapitałowym - wolą samodzielnie inwestować w akcje i obligacje.