Reklama

Rosati z RPP: Obniżki stóp procentowych mało prawdopodobne przy zwiększaniu deficytu

Warszawa, 17.10.2003 (ISB) -- Trudno obniżać stopy procentowe, kiedy rząd proponuje gwałtowne zwiększenie deficytu na przyszły rok, uważa członek Rady Polityki Pieniężnej, Dariusz Rosati.

Publikacja: 17.10.2003 18:52

"Można mieć różny pogląd na to, czy RPP ma możliwość obniżki stóp procentowych. Ale zwróćmy uwagę na to, że trudno jest obniżać stopy procentowe w sytuacji, kiedy rząd proponuje gwałtowne zwiększenie deficytu finansów publicznych na przyszły rok z obecnych czterdziestu kilku miliardów złotych łącznie do ponad 60 mld zł w przyszłym roku" - powiedział Rosati w wywiadzie dla telewizyjnej "Trójki".

Projekt ustawy budżetowej przewiduje, że deficyt budżetowy wyniesie 45,5 mld zł (wobec 38,7 mld zł planowanych na ten rok), przy wydatkach 198,25 mld zł. Zdaniem wielu analityków i banku centralnego, deficyt liczony według metodologii stosowanej w tym roku wyniósłby w 2004 roku ok. 60 mld zł.

"Gdyby dalej obniżać stopy procentowe w sposób niefrasobliwy, to mogłyby dojść do kryzysu walutowego, czyli z gwałtownym wzrostem deficytu płatniczego i z rosnącą inflacją" - dodał Rosati.

W związku ze zmianą składu RPP, która nastąpi na początku przyszłego roku zrozumiała jest nerwowość rynków, uważa także członek RPP.

"Rynki obawiają się, że w nowej Radzie znajdą się osoby, które, mówiąc delikatnie, są nieodpowiedzialne, którzy przy pomocy nieprzemyślanych decyzji, takich jak gwałtowne obniżenie stóp procentowych lub decyzji dotyczących kursu walutowego, doprowadzając do samym do zaburzeń na rynku finansowym" - powiedział członek RPP.

Reklama
Reklama

W styczniu i lutym zmieni się cały skład RPP, poza szefem Narodowego Banku Polskiego Leszkiem Balcerowiczem, i najprawdopodobniej Janem Czekajem, który został wybrany do rady w sierpniu 2003 roku.

Powinniśmy wysłać sygnał, że przyszła Rada będzie odpowiedzialna, dodał Rosati.

Członek RPP uważa także, że rząd powinien zaproponować większe cięcia wydatków w budżecie na 2004 rok.

"Jeżeli nie dokona się tych zmian przed przyszłym rokiem i zrealizujemy wielki deficyt w przyszłym roku, to jest szansa, że zadłużenie wymknie nam się spod kontroli. Rynki finansowe mogą nie zechcieć sfinansować tak dużego deficytu" - powiedział Rosati.

Projekt budżetu na przyszły rok zakłada wzrost deficytu budżetowego do 45,5 mld zł z 38,7 mld zł w roku 2003. Wydatki wzrastają o ponad 10%, choć jedynie po części wzrost ten wynika z kosztów integracji europejskiej.

W przypadku uchwalenia budżetu "partyjnego" na rynkach finansowych pojawi jeszcze większa nerwowość, co odbije się na kursie złotego, powiedział także członek RPP.

Reklama
Reklama

Także zdaniem wielu ekonomistów budżet na rok 2004 powinien być zmieniony pod kątem zmniejszenia wydatków. W czwartek szef doradców ekonomicznych prezydenta opowiedział się za poprawieniem budżetu na przyszły rok.

"Wzrośnie także oprocentowanie długu publicznego. (...) Rząd, pożyczając tak ogromne pieniądze na rynku - tj. ok. 60 mld USD, bo o takim deficycie mówimy - zabiera te pieniądze przedsiębiorstwom, a są to pieniądze, które mogłyby być przeznaczone na tworzenie miejsc pracy i inwestycje. A zatem będziemy mieli kontynuację wysokiego bezrobocia i duszenie tego wzrostu gospodarczego, który się pojawił w ostatnim czasie" - ostrzega Rosati.

Tempo wzrostu PKB w II kwartale tego roku wyniosło 3,8%, a zdaniem innego członka Rady, Grzegorza Wójtowicza, taki poziom wzrostu jest też możliwy w III i IV kwartale.

Zdaniem Rosatiego propozycja parlamentarzystów dotycząca wprowadzenia stawki 50-proc. PIT dla najlepiej zarabiających jest kompletnie niezrozumiała.

"To jest świadectwo kompletnej ignorancji ekonomicznej i ostrzegam, że tego typu ruchy mogą spowodować odpływ kapitału zagranicznego i ucieczkę ludności w szarą strefę" - uważa członek RPP.

Sejmowa Komisja Finansów Publicznych zarekomendowała w czwartek wprowadzenie od 2004 roku kolejnej, 50-procentowej stawki podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT) dla osób zarabiających powyżej 250.000 zł rocznie. (ISB)

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama