Konflikt PHS (ma około 38% głosów na WZA) z zarządem Stalproduktu trwa już od blisko półtora roku, od kiedy osoby i podmioty powiązane z kierownictwem giełdowej firmy zaczęły przejmować nad nią kontrolę. Mają już wspólnie ponad 40% głosów.
Odzyskać wpływy
Polskie Huty Stali chcą jednak odzyskać wpływy w giełdowej firmie. Wystąpiły do sądu o ustalenie, że PHS przysługują uprawnienia osobiste zapisane w statucie spółki na rzecz HTS. Krakowska huta, którą przejął PHS, miała zagwarantowane prawo: przedstawiania dwóch kandydatów, spośród których rada nadzorcza wybiera prezesa Stalproduktu, mianowania trzech członków rady oraz prawo powołania jej przewodniczącego. PHS domagają się również, aby sąd ustalił, że mają prawo powołać szefa rady nadzorczej spośród członków wybranych w drodze głosowania oddzielnymi grupami.
Bezpodstawne żądania
Zarząd Stalproduktu uważa, że żądania PHS są bezpodstawne. - Mamy ekspertyzy prawne, z których wynika, że uprawnienia osobiste nie są tymi, które przechodzą w drodze sukcesji generalnej. HTS przestał istnieć z końcem grudnia ubiegłego roku. Wygasły więc też jego uprawnienia osobiste, wpisane do statutu za pewne zasługi. Spór może rozstrzygnąć tylko sąd - powiedział Robert Kożuch, szef biura zarządu Stalproduktu.