Miniony tydzień przyniósł sporo emocji. Nie da się ukryć, że kluczową rolę w kształtowaniu sytuacji na rynku odegrali arbitrażyści. Oczywiście, gdy kupowali akcje, a dodatnia baza rozrastała się do ogromnych rozmiarów, mało kto przejmował się ich obecnością. Sytuacja diametralnie zmieniła się, gdy zdecydowali się oni sprzedać posiadane akcje. To odcisnęło już widoczne piętno na rynku.

Na szczęście bykom udało się w końcówce piątkowej sesji opanować gorącą sytuację, co stwarza szansę odrobienia strat na kolejnych sesjach. Nie należy jednak zapominać, że baza bliska zeru sprzyja nadal wychodzeniu z inwestycji arbitrażowych.

Wśród kontraktów akcyjnych należy wyróżnić futures na PKN. Po przełamaniu w zeszłym tygodniu tegorocznego szczytu kurs instrumentu bazowego silnie zyskiwał na wartości w pierwszej części tygodnia. Do historycznego szczytu zabrakło naprawdę niewiele. Niestety, nie udało się go pokonać. Ostatecznie kurs akcji powrócił dokładnie do wsparcia na wysokości 25,3 zł. Utrzymanie go powyżej tej granicy ciągle daje nadzieję na ponowną dominację byków na parkiecie. Jednak przy tak dużej niepewności politycznej i ciągłym zagrożeniu podażą akcji ze strony arbitrażystów nie sposób przewidzieć zachowanie rynku.

Ciekawie prezentuje się również sytuacja kontraktu TPSZ3. Kurs instrumentu bazowego próbował powrócić ponad przełamaną wzrostową linię trendu średnioterminowego, która obecnie znajduje się na wysokości 15,5 zł. Ta sztuka na razie się jeszcze nie udała, ale kupujący jeszcze broni nie złożyli. W przypadku tego kontraktu, podobnie jak w przypadku indeksowego, również mieliśmy do czynienia ze zdecydowanym zmniejszeniem wartości bazy dodatniej.