Jak do tej pory, wielokrotne zapowiedzi bliższych powiązań kapitałowych PKN-u i MOL, kończyły się na niczym, głównie z przyczyn politycznych i uwarunkowań logistycznych. "Rozmowy na temat konsolidacji na poziomie ministerialnym będą miały miejsce w listopadzie. Nie jest wykluczone, że premier Leszek Miller pojedzie w tej sprawie do Budapesztu" - powiedziała chcąca zachować anonimowość osoba z kręgów rządowych. Przedstawiciele resortu skarbu informowali już w październiku, że rząd, który dysponuje 28% pakietem akcji PKN, nie będzie blokował planów konsolidacyjnych. Nie udało się uzyskać oficjalnego komentarza w tej sprawie w Orlenie oraz w węgierskiej spółce, jednak osoba zbliżona do MOL powiedziała, że węgierski rząd z dużą uwagą przygląda się powiązaniom z Orlenem i wkrótce mogą się odbyć spotkania w Warszawie. Na razie inwestorem w MOL jest austriacki koncern paliwowy OMV, który posiada 9% pakiet akcji. Węgierski rząd nosi się z zamiarem sprzedaży około 23 procent akcji koncernu do 2005 roku. W poniedziałek o godzinie 12.40 akcje PKN kosztowały 25,8 złotych, co daje kapitalizację spółki w wysokości 2,7 miliarda dolarów. W tym czasie węgierski MOL wyceniany był na 6865 forintów za akcję, czyli łącznie około 3,1 miliarda dolarów. Zdaniem analityków, fuzja której celem jest ochrona lokalnych rynków przed ekspansją rosyjskich gigantów, będzie wiązała się z wrażliwą kwestią, jaką jest zmniejszenie udziałów rządów obu państw w akcjonariatach koncernów. Według ostatnich informacji, węgierski rząd planuje sprzedać swój pakiet w MOL w dwóch transzach, a proces ten ma się rozpocząć w grudniu. "Cały proces będzie wymagać silnego poparcia politycznego ze strony obu rządów" - dodała osoba zbliżona do PKN. Polski resort skarbu jak na razie nie określił jednoznacznie w jaki sposób mógłby zejść poniżej 28 procent w kapitale Orlenu. Wcześniej nie doszło do sprzedaży części udziałów w PKN, o które zabiegały między innymi węgierski MOL i austriacki OMV. "Jeśli w wyniku tego procesu spadłby udział skarbu państwa w PKN, byłaby to pozytywna wiadomość. Odpolityczniałoby to Orlen" - powiedział Dariusz Górski, analityk w ING Securities. Plany Orlenu zakładają trzy etapy konsolidacji. Na początku mogłoby dojść do powiązań krzyżowych akcji, później powołane zostałoby joint-venture, w którym udziałowcy mieliby po 50 procent. Takie wspólne przedsięwzięcie reprezentowałoby interesu obu firm na rynkach zagranicznych. Według analityków, inwestorzy do planów połączeń z węgierskim MOL-em, które pojawiły się na rynku już kilka lat temu, podchodzą ostrożnie. "Inwestorzy nauczeni ostatnimi rozmowami pomiędzy PKN a MOL-em są dosyć powściągliwi jeśli chodzi o plany konsolidacyjne. W zasadzie, by szerzej one zostały wzięte pod uwagę, muszą one osiągnąć pewien stopień zaawansowania" - powiedział Tomasz Bardziłowski, szef działu analiz w DM BZ WBK. Orlen, który dysponuje siecią 2500 stacji benzynowych w Polsce i Niemczech, prowadzi obecnie program restrukturyzacyjny, który ma pozwolić na redukcję kosztów o 800 milionów złotych i przygotować koncern na konsolidację w regionie. "Jednak mimo, że teoretycznie takie połączenie ma sens, dobrze by było, aby Orlen wcześniej bardziej skupił się na swojej restrukturyzacji, czyli na ostatecznym wprowadzeniu w życie zapowiadanych cięć kosztów" - powiedział Górski z ING. Na pewno jednak ewentualne zainteresowanie akcjami MOL ze strony Orlenu może mieć przełożenie na grudniową podaż akcji węgierskiej spółki, która ma być skierowana do inwestorów finansowych. "Jeśli rząd zaoferowałby 12-procentowy pakiet akcji MOL w grudniu i pięć procent kupiłby Orlen, to miałoby to sens. Oznaczałoby, że popyt na resztę akcji byłby większy, bo do kupienia byłoby mniej akcji, więc cena mogłaby wzrosnąć" - powiedział Jozef Miro, analityk w węgierskim biurze Cashline.

((Autor: Wojciech Moskwa; Redagował: Kuba Kurasz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, Reuters Messaging: wojciech.moskwa.reuters.com@reut