Cena miedzi, po jednodniowym spadku w piątek, znowu zaczęła bieżący tydzień od zwyżki i coraz bardziej zbliża się do poziomu 2000 USD za tonę. Miedź drożeje, bo inwestorzy spodziewają się wzrostu popytu w Chinach, które od ub.r. zużywają najwięcej tego metalu na świecie. Cena miedzi wzrosła w tym roku już o 29% i jest najwyższa od ponad trzech lat. Miedź drożeje niemal nieprzerwanie od początku miesiąca również dlatego, że kupują ją fundusze surowcowe, licząc na to, że wzrost gospodarczy zwiększy popyt również w Stanach Zjednoczonych. Fundusze hedgingowe i inni wielcy spekulanci mają najwięcej kontraktów terminowych na miedź od lutego 1983 r. W tygodniu zakończonym 14 października kupiły ich o 48 382 więcej, niż sprzedały. Tydzień wcześniej ten wynik netto wynosił 40 164 kontrakty. W sumie fundusze mają 109 627 kontraktów, co odpowiada ponad 600 tys. ton miedzi, której przecież nie zamierzają zużyć. Likwidacja tych pozycji bez jednoczesnego wzrostu fizycznego popytu oznaczałaby załamanie cenowe na rynku tego surowca. Na razie jednak miedź prawie codziennie drożeje i wczoraj na krótko przed zamknięciem sesji na londyńskiej giełdzie tona tego metalu kosztowała 1985 USD, wobec 1955 USD na zakończeniu piątkowych notowań.
Wyraźnie uspokoiła się natomiast sytuacja na rynku paliwowym. Ropa naftowa drugi dzień z rzędu taniała wczoraj, i to dość znacznie. W piątek jej cena spadła o 3,2%, a wczoraj o dalsze ponad 2%. Do informacji o niespodziewanie dużym wzroście zapasów ropy w USA doszły bowiem wiadomości o rosnącej tam temperaturze, co w sumie osłabiło obawy inwestorów o braki na rynku i to w okresie największego popytu. Według najnowszych raportów meteorologów, do końca tygodnia ma być w Chicago o 2 stopnie Fahrenheita cieplej niż zazwyczaj o tej porze roku. Po południu w Londynie baryłka ropy Brent z dostawą w grudniu kosztowała wczoraj 28,60 USD, a więc o 43 centy mniej niż na piątkowym zamknięciu.
Kontrakty terminowe na złoto zdrożały wczoraj ze względu na rosnący popyt ze strony jubilerów. Zużywają oni najwięcej tego kruszcu i właśnie zaczęli na dobre przygotowywać się do sezonu świąteczno-noworocznych zakupów. W IV kw. ub.r. producenci biżuterii zwiększyli popyt na złoto do 827,53 tony z 598,54 tony w poprzednich trzech miesiącach, a więc o 46%. Uncja złota z dostawą w grudniu zdrożała na nowojorskim rynku Comex o 90 centów, do 373,10 USD.