"W tej chwili absolutnie nie wiadomo, czy lekkie przyspieszenie w 2004 roku będzie początkiem dłuższego procesu, czy też rok 2005 przyniesie kolejne osłabienie" - uważają autorzy. "Drastyczny spadek kursu dolara może znacząco osłabić eksport, który jest jednym z filarów oczekiwanego ożywienia" - czytamy dalej. Instytuty zakładają, że kurs dolara będzie oscylował wokół 1,15 za euro, ale ich zdaniem ryzyko gwałtownego spadku dolara "wzrosło w ostatnim czasie". Zgodnie z oczekiwaniami instytuty obniżyły swoją prognozę wzrostu na ten rok do zera z wcześniej przewidywanych 0,5 procent, a przyszłoroczny wzrost ma wynieść 1,7, a nie 1,8 procent jak przewidywano w kwietniu. Niemieccy ekonomiści zauważają, że ze wzrostem na poziomie 1,7 procent, Niemcy rozwijałyby się szybciej niż Włochy i Francja. "Znacząca poprawa na rynku pracy jest mało prawdopodobna biorąc pod uwagę umiarkowane tempo ożywienia gospodarczego" - uważają autorzy raportu i przewidują, że liczba bezrobotnych wzrośnie do 4,45 miliona z 4,39 miliona w tym roku. Liczba zatrudnionych po raz pierwszy od 1998 roku ma spaść poniżej 38 milionów. Niemieccy ekonomiści przewidują, że cała strefa euro zanotuje w tym roku wzrost na poziomie 0,4 procent, a w przyszłym 1,7 procent. Instytuty zakładają, że Europejski Bank Centralny nie zmieni stóp procentowych przez cały 2004 rok, natomiast amerykański Fed podniesie je nieznacznie w połowie 2004, jeżeli ożywienie gospodarcze w USA nabierze tempa. Zgodnie z prognozą cena baryłki ropy ma w 2004 roku oscylować wokół 28 dolarów.
((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Redagował: Paweł Florkiewicz; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))