W poniedziałek rezygnację z funkcji członka zarządu dyrektora finansowego Pozmeatu złożył Jacek Kinowski. Jego działania były krytykowane przez radę nadzorczą. Wczoraj mięsna spółka poinformowała, że z pracy w zarządzie wycofał się również dyrektor ds. produkcji Roman Woźniak. Wyjaśnił, że nie widzi możliwości prowadzenia działalności operacyjnej bez zasilenia kapitałowego.
Sytuacja się pogarsza
Kondycja finansowa i pozycja rynkowa firmy jest coraz gorsza. Strata netto w raporcie półrocznym wyniosła 18,2 mln zł (przy przychodach 11,5 mln zł) i była o 6,7 mln zł wyższa niż wykazana w raporcie kwartalnym. Firma ma wypowiedziane umowy kredytowe, w tym największą, o wartości około 10 mln USD, przez BPH PBK.
Kolejne patowe walne
Dzisiaj odbędzie się walne zgromadzenie. Po raz czwarty pod głosowanie poddana zostanie uchwała (pierwszy raz pojawiła się na walnym w styczniu) o zmianie statutu spółki i upoważnieniu zarządu do podwyższenia kapitału zakładowego w ramach kapitału docelowego maksymalnie o ponad 12,6 mln zł. Zaproponował ją BRE, który kontroluje prawie 50% głosów. Do jej przyjęcia potrzeba jednak 80%. Akcjonariusze mniejszościowi (mają łącznie około 44% głosów) skupieni wokół rodziny Nowaczyków znów zapowiedzieli, że nie zgodzą się na takie uprawnienia zarządu. - Jesteśmy za dokapitalizowaniem firmy. O warunkach wejścia do spółki inwestora powinni decydować akcjonariusze na walnym, a nie zarząd, do którego nie mamy zaufania - powiedziała Emilia Nowaczyk, członek rady nadzorczej. W imieniu mniejszościowych akcjonariuszy zamierza zaproponować własną uchwałę w tej sprawie. - Dlaczego tak późno? Do tej pory nic nie zgłaszali - skomentował prezes Stanisław Konracikowski.