Wtorkowa sesja upłynęła w bardzo sennej atmosferze. Złoty ustabilizował się około 0,5% po słabej stronie parytetu. Na koniec dnia dolar kwotowany był na poziomie 3,9430, podczas gdy euro na 4,6065.
Zarówno krajowe, jak i zagraniczne podmioty gospodarcze wciąż zabezpieczają swoje pozycje walutowe w złotym. To znaczy zabezpieczają się przed osłabieniem złotego w przyszłości. Takie transakcje sprowadzają się do zwiększenia podaży złotego na rynku walutowym. Wydaje mi się, że to główny powód spadku wartości złotego w ostatnim tygodniu.
Mam wrażenie, że o ile korporacje zabezpieczają się przed osłabieniem złotego, krótkoterminowi gracze (zarówno krajowi, jak i zagraniczni) już myślą o zakupach złotego. Na razie takie pomysły kończyły się stratami, jednak zainteresowanie kupnem złotego wśród zagranicy niewątpliwie rośnie. To dobry prognostyk na przyszłość, jednak w najbliższym czasie podmioty gospodarcze mogą wciąż wywierać presję na polską walutę.