Wniosek o zwołanie NWZA złożyła grupa inwestorów indywidualnych, w tym Mirosław Fludra. Miał około 17% akcji Ponaru, ale pozbył się ich. W tej sytuacji walne nie zmieniło istotnie układu sił w spółce. Udziałowcy utworzyli tylko jedną grupę. W jej składzie znalazło się jedenastu indywidualnych graczy, w tym prezes Ponaru Jerzy Fimowicz (ostatnio systematycznie kupuje akcje przedsiębiorstwa) oraz OFE Dom. Łącznie akcjonariusze dysponowali prawie 302 tys. akcji (34,8% kapitału). Grupa powołała do rady nadzorczej trzy osoby. Reszta - czterech członków - zostało wybranych w głosowaniu większościowym, w którym uczestniczyli m.in. Skarb Państwa i NFI oraz największy udziałowiec Jan Antas (ma prawie 15% walorów).
W porównaniu z poprzednim składem różnica jest ta, że w radzie silniej reprezentowani są inwestorzy indywidualni. Nadal dominują w niej jednak przedstawiciele instytucji i Skarbu Państwa, czyli podmiotów, które przejęły kontrolę nad spółką kosztem znanego inwestora giełdowego Piotra G., oskarżonego o wyłudzenie kredytu z Ponaru.
Żaden z członków rady nie został oddelegowany do sprawowania indywidualnego nadzoru nad zarządem. Walne, wbrew porządkowi obrad, nie obradowało więc nad wynagrodzeniem dla takiego nadzorcy.
W NWZA Ponaru, producenta elementów hydrauliki siłowej, uczestniczyli akcjonariusze dysponujący łącznie ponad 682 tys. akcji, czyli 78,7% kapitału. Rezultaty walnego zgromadzenia zostały spokojnie przyjęte przez inwestorów. Kurs spółki, który w ostatnim czasie mocno rósł (w środę zyskał 18%), wczoraj podniósł się o 11,5% i wyniósł 18,95 zł (najwięcej od września 2001 r.).