W przyszłym roku Polska wchodzi do Unii Europejskiej. Ponad dwadzieścia lat temu uczyniła to samo Grecja. Czy może Pan powiedzieć, jakie korzyści odniosła tamtejsza gospodarka?
Grecja weszła do Unii Europejskiej w 1981 r., ale pozytywne efekty zaczęła odczuwać dopiero w połowie lat 90. ubiegłego wieku. Od 1995 r. grecki PKB zaczął rosnąć średnio o 4%, a więc szybciej niż średnia w krajach Unii. Udało się zmniejszyć deficyt, który w końcu lat 80. stanowił przynajmniej kilkanaście procent PKB, do 1%.
W jaki sposób Grecja to osiągnęła?
Przeprowadzono niezbędne zmiany strukturalne. W drugiej połowie lat 90. została wdrożona reforma sektora finansowego i rynku pracy, zliberalizowano sektor produkcyjny. Nie bez znaczenia były też inne, zewnętrzne czynniki, takie jak np. spadek stóp procentowych w strefie euro. Ale to już po wejściu do unii walutowej.
Jakie były korzyści z wprowadzenia euro?