Czwartkowe notowania na giełdach nowojorskich przyniosły na początku sesji kontynuację środowych silnych spadków. W defensywie tym razem znalazły się przede wszystkim spółki z sektora nowoczesnych technologii. Impulsem do wyprzedaży ich papierów było obniżenie prognoz sprzedaży przez dwie czołowe firmy z branży - Computer Associates International i KLA-Tencor Corp. Akcje pierwszej z tych spółek staniały na początku notowań aż o 8,5%, a drugiej o 8%. Wśród reprezentantów innych sektorów również przeważały niekorzystne wiadomości. Np. akcje operatora sieci telefonii komórkowej - AT&T Wireless Services - staniały o 8,5%, gdy firma ogłosiła niekorzystne dane o wzroście liczby abonentów w III kwartale. Atmosferę niepewności na rynku wzbudziło też oczekiwanie na wyniki giganta branży high-tech - Microsoftu, które miały zostać przedstawione po zamknięciu wczorajszych sesji. W takich okolicznościach indeks Dow Jones do godz. 22.00 naszego czasu wzrósł o 0,16%, a wskaźnik Nasdaq Composite obniżył się o 0,66%.

W ślad za indeksami amerykańskim podążyły też główne indeksy europejskie. Londyński indeks FT--SE 100 stracił 1,06%, paryski CAC-40 spadł o 1,16%, a frankfurcki DAX wzrósł o 0,19%. Inwestorzy zwrócili baczną uwagę na wyniki spółek. Wśród liderów spadków znalazł się brytyjski koncern ubezpieczeniowy Aviva (-5,3%), który poinformował, że w III kwartale praktycznie nie zwiększył wpływów ze składek. Taniały też papiery firm naftowych pod wpływem słabych rezultatów Royal Dutch/Shell. Kurs akcji brytyjsko-holenderskiego potentata spadł o 3,1%. W ślad za nim poszedł największy rywal - BP, którego papiery staniały o 1,4%.

Aż o 5,1% spadł wczoraj indeks Nikkei 225, mierzący koniunkturę na giełdzie tokijskiej. Była to najsilniejsza jednodniowa zniżka wskaźnika od 12 września 2001 r. (dzień po zamachu na World Trade Center), a spowodowana była reakcją na pesymistyczne doniesienia z giełd amerykańskich w środę. Niektórzy analitycy tłumaczyli też ten spadek realizacją zysków. W ciągu ostatnich kilku miesięcy wskaźnik wzrósł prawie o jedną czwartą.