W tym samym czasie, kiedy WIG20 w szybkim tempie tracił na wartości, Indeks Cenowy Parkietu (ICP) spadł niecałe 2%. Różnica między obydwoma wskaźnikami polega na różnym wpływie spółek na ich poziom. W skład WIG20 wchodzą tylko największe firmy, dodatkowo ich udział w indeksie zależy od kapitalizacji i obrotów. I tak 10-proc. wzrost kursu Pekao, w sytuacji, kiedy inne notowania się nie zmieniają, sprawi, że WIG20 zyska 1,2%, podczas gdy 10-proc. zwyżka PGF podniesie indeks tylko o 0,08%. Hossa na rynku akcji LPP na WIG20 nie ma żadnego wpływu, bo walory tej spółki nie są uwzględniane we wskaźniku. W skład ICP wchodzą wszystkie firmy notowane na GPW i każda ma na niego taki sam wpływ. Ampli znaczy tutaj dokładnie tyle samo, ile Pekao.
Siła rośnie
Siła relatywna, mierząca zachowanie ICP względem WIG20, znajduje się w trendzie wzrostowym od października zeszłego roku. W lipcu, w szczytowym okresie hossy "średniaków", wskaźnik rósł w bardzo szybkim tempie. Po dwóch miesiącach konsolidacji siła relatywna ponownie zaczyna rosnąć. Jeśli dojdzie do wybicia, ponownie mniejsze spółki uzyskają znaczną przewagę nad tuzami naszej giełdy. Uprzedzając wypadki, już teraz na szerokim rynku znaleźć można firmy, których wykresy dają szansę na zysk. Można je podzielić na kilka grup.
W stabilnym trendzie
Pierwszą stanowią spółki, których październikowe spadki "nie ruszyły". Znajdują się w niej firmy, których akcje zanotowały w ostatnim czasie najwyższe kursy przynajmniej od 52 tygodni. W tej grupie można znaleźć m.in. Relpol, którego kurs zbliżył się w mijającym tygodniu do 80 zł. Nie wszystkim tego typu inwestycja może odpowiadać. To nie jest trend, który dopiero się rozpoczął - od początku roku notowania akcji wzrosły o ponad 150%. Do tej kategorii można zaliczyć jeszcze m.in. Boryszew, Dudę, Forte, Groclin, Pepees.