Powrót ponad przełamaną średnioterminową linię trendu wzrostowego, w przypadku akcji TP, nie powiódł się. Wręcz przeciwnie, wzrosty z zeszłego tygodnia stanowiły klasyczny powrót do przełamanego wsparcia. Od wspominanej linii kurs instrumentu bazowego się odbił i w mijającym tygodniu zdecydowanie stracił na wartości. Obecnie kurs akcji znajduje się niemal w połowie drogi między powyższym oporem a silnym wsparciem, znajdującym się na wysokości 13,6 zł. Pocieszające dla posiadaczy długich pozycji mogą być dwa fakty. Po pierwsze, niezłe zachowanie akcji TP na piątkowej sesji. Po drugie wydaje mi się, że jest szansa na uspokojenie nastrojów na całym rynku, gdyż ostatnio papiery sprzedają niemal wyłącznie arbitrażyści. Niestety, w przypadku trendu horyzontalnego trzeba się będzie liczyć ze spadkiem płynności kontraktów na TP, co zresztą już powoli można zaobserwować.

Niewiele zmieniła się sytuacja kontraktu PKNZ3. Ostatnio pisałem, że duże znaczenie będzie miał test wsparcia na wysokości 25,3 zł. Powyżej tej wartości nie udało się utrzymać. Jednak kurs instrumentu bazowego ciągle oscyluje wokół tego poziomu. Wszystko to odbywa się na niskich obrotach, więc na rozstrzygnięcia przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Nieźle w tym tygodniu radził sobie Prokom. Wielokrotnie bykom udawało się przejąć kontrolę w końcowej fazie sesji. Liczne dolne cienie dają szansę na kolejny, być może tym razem udany, test szczytu na wysokości 192 zł. Niemniej jednak w tym wypadku należy z długimi pozycjami bardzo uważać, gdyż łatwo w tej sytuacji o przysłowiową iskrę, która spowoduje gwałtowną wyprzedaż akcji. Wtedy na pewno nie uda się szybko zamknąć pozycji z uwagi na niską ostatnio płynność. W zasadzie bardziej zdecydowane kupno powinno nastąpić dopiero po przełamaniu bariery podażowej na 192 zł.