Dzisiaj trudno mówić o takich barierach. Być może występowały one w początkowym okresie obowiązywania ustawy. Proces rejestracji mógł wówczas sprawiać pewne trudności, wymagał zdobycia odpowiedniego doświadczenia w poruszaniu się wśród przepisów prawa, jednak obecnie instytucje w dużym stopniu opierają się na modelowych odpowiednio modyfikowanych ofertach, przez co zarejestrowanie pracowniczego programu emerytalnego nie nastręcza szczególnych trudności.
Na co szczególnie skarżyli się przedsiębiorcy, którzy zdecydowali się na założenie i prowadzenie pracowniczego programu emerytalnego. Czy rzeczywiście największą barierą w rozwoju ppe była trudna sytuacja gospodarcza w ostatnich latach?Sytuacja gospodarcza ma bardzo duży wpływ na III filar. Jeśli spada większość wskaźników makroekonomicznych, trudno wymagać od przedsiębiorców, aby podejmowali długoterminowe zobowiązania, jakimi są przecież pracownicze programy emerytalne. Drugim czynnikiem hamującym rozwój III filaru jest wysoka stopa bezrobocia. W Polsce mamy ciągle do czynienia z rynkiem pracodawcy. W związku z tym ulegają osłabieniu czynniki stymulujące rozwój ppe, takie jak pozyskiwanie wysoko wykwalifikowanej kadry czy stabilizacja zatrudnienia. Aby nastąpił rozwój III filaru zabezpieczenia emerytalnego, potrzebne jest wykształcenie się większej świadomości zarówno po stronie pracodawców, jak i pracowników, że takie programy należy zakładać.
Kto, jak wynika z Pani praktyki, jest najczęściej inicjatorem stworzenia takiego programu?
Nasz kontakt z twórcami programu ma miejsce na etapie złożenia wniosku o wpis programu do rejestru, a więc w sytuacji, w której inicjatywa utworzenia ppe znalazła poparcie i doszło do zawarcia umów stanowiących program. Jednak w wyniku kontaktów z twórcami programów w trakcie prowadzonego postępowania docierają do nas informacje, kto faktycznie zainicjował program. Wynika z tego, że ppe powstają z inicjatywy pracodawców, bywa też tak, że to pracownikom udaje się przekonać ich do tego, aby taki program powstał.
Wróćmy jeszcze do rozwoju III filaru. Skoro najważniejszym czynnikiem, który decyduje o liczbie nowo zarejestrowanych programów, jest sytuacja gospodarcza, to czy nowelizacja ustawy, którą chce przeprowadzić rząd, jest potrzebna? Czy jest w stanie pomóc?
Oceniając z dzisiejszej perspektywy obecnie obowiązującą ustawę, na pewno można dostrzec w niej obszary, które można zmodyfikować czy uzupełnić. Takim ciekawym rozwiązaniem, często zgłaszanym przez pracodawców, jest możliwość zawieszania wpłat składek przez pracodawców, czyli de facto prowadzenia programu. Z rynku dochodziły sygnały, że pracodawcy żywią obawę, że będą musieli łożyć na program, bez względu na to, w jakiej kondycji finansowej się znajdują. Teraz propozycja regulacji umożliwiająca czasowe zawieszenie prowadzenia programu znalazła się w projekcie nowelizacji ustawy. Usprawnieniu, dzięki usunięciu czasem nawet drobnych barier, ulegnie również proces wdrażania programu. Przykładem może być zniesienie ograniczenia uniemożliwiającego tworzenie ppe pracodawcom, którzy działają krócej niż rok od momentu uzyskania wpisu do rejestru. Jest to bardzo ważne, zwłaszcza przy przekształceniach własnościowych czy restrukturyzacji wewnątrz firm. Zmniejszono również liczbę i zakres wymaganych dokumentów, uproszczono procedury dokonywania zmian. Będziemy mieli zatem do czynienia z nieco zmienionym wizerunkiem ppe, przy czym efekty tych zmian będzie można ocenić z pewnej perspektywy.