Według analityków nastrój wokół wspólnej waluty pogorszył się po aresztowaniu w weekend Chodorkowskiego - prezesa Jukosu i najbogatszego człowieka w Rosji. Eksperci obawiają się, że przecena jaka dotknęła rosyjskie aktywa po aresztowaniu szefa Jukosu może objąć także inne rynki. Główne indeksy na moskiewskiej giełdzie spadły o ponad 10 procent, a Jukos, na który przypada 30 procent obrotów, stracił jedną piątą wartości rynkowej. Rubel początkowo stracił na wartości do dolara, ale potem odbił się po interwencji rosyjskiego banku centralnego, który wydał na obronę swojej waluty około 500 milionów dolarów. Rynek czeka teraz na jutrzejsze posiedzenie Fed. Inwestorzy są zgodni, że amerykański bank centralny nie zmieni stóp procentowych, ale liczą, że w bardziej optymistycznym tonie wypowie się na temat perspektyw amerykańskiej gospodarki. O godzinie 17.45 euro wyceniano na 1,1762 dolara wobec 1,1787 na piątkowym zamknięciu.
((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Redagował: Kuba Kurasz; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))