Reklama

Kraj wysokich zysków i wysokiego ryzyka

Publikacja: 28.10.2003 07:46

Sprawa Chodorkowskiego przypomniała inwestorom, że Rosja to wciąż kraj wysokiego ryzyka. Po ponad 10-proc. zniżce indeks RTS znalazł się w pobliżu silnego wsparcia. Tworzy go szczyt z początku lipca na poziomie 518 pkt. Jego przełamanie stałoby się wstępem do trwalszego odwrócenia koniunktury.

Nie zmienia to faktu, że rosyjski rynek od dłuższego czasu cechują ponadprzeciętne stopy zwrotu. Wskaźnik RTS przez 5 lat zwiększył swoją wartość 16-krotnie. Od początku tego roku wzrost wyniósł blisko 3/4.

Akcje Jukosa wraz z walorami Sibnieftu mają 32-proc. udział w indeksie RTS. Dlatego każda znacząca przecena tych papierów odbija się na kondycji całego rynku. Według specjalistów Aton Capital - jednego z wiodących rosyjskich domów maklerskich - potencjał zniżki w perspektywie kilku kolejnych dni wynosi 10-15%. Oczekują oni, że walory Jukosa będą zachowywać się gorzej niż cały rynek. W przeciwieństwie do zamieszania wokół firmy z lipca tego roku, obecnie nie ma w zanadrzu dobrych wiadomości, które mogłyby pobudzić kurs do wzrostu. W świetle ostatnich wydarzeń są małe szanse na sfinalizowanie transakcji z partnerem strategicznym. To może skłaniać inwestorów do realizowania pokaźnych zysków, osiągniętych od 2001 r. Specjaliści mówią o exodusie o "biblijnych" rozmiarach.

Wyprzedaż akcji Jukosa może mieć szersze reperkusje. Część analityków spodziewa się wzrostu premii za ryzyko na rynku rosyjskich obligacji rządowych i korporacyjnych. Jednocześnie pozbywanie się walorów Jukosa zwiększałoby presję na rubla, tracącego na wartości.

Mieczysław Łazor

Reklama
Reklama

Internetowy Dom Maklerski

Na aresztowanie Chodorkowskiego rosyjski rynek zareagował tak, jak zareagowałyby inne rynki. Można powiedzieć, że źle byłoby, gdyby taka negatywna informacja nie spowodowała przeceny. Osobną sprawą jest to, że trudno sobie wyobrazić, by w innym kraju taka sytuacja mogła się zdarzyć.

Cała sprawa nałożyła się na spore przewartościowanie rosyjskiego rynku, szczególnie sektora naftowo-gazowego. Od pewnego czasu wspomina o tym wielu analityków. Dlatego wyprzedaż mogła przybrać tak znaczne rozmiary.

Pogorszenie się nastrojów wokół Rosji na pewno nie jest korzystne dla giełd w naszym regionie. Można się obawiać, że zmniejszy to zainteresowanie zagranicznego kapitału inwestowaniem w tej części świata. Nadzieje na przepływ pieniędzy z Rosji na przykład do Polski czy na Węgry nie są uzasadnione, bo z rosyjskiego rynku prawdopodobnie nie odpływa gorący kapitał, który musi natychmiast znaleźć sobie miejsce. Jest to raczej kapitał o nastawieniu bardziej długofalowym.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama