Zdecydowanie będę głosował przeciwko wprowadzeniu podatku od zysków z rynku kapitałowego.

Przy obecnej trudnej sytuacji na rynku, gdy giełda jest jednym z nielicznych miejsc, które jeszcze normalnie funkcjonują - wprowadzenie podatku byłoby dla niej poważnym ciosem. Gra na giełdzie jest operacją ryzykowną. Zwykły, szary człowiek, jeśli będzie musiał zapłacić podatek, dwa razy się zastanowi, czy nie będzie mu się bardziej opłacać inwestować w obligacje albo lokować pieniądze w banku. Zada sobie pytanie, dlaczego mam ryzykować? Szacowane obecnie na pół miliarda wpływy do budżetu mogą okazać się o wiele mniejsze. Wprowadzenie podatku odstraszy inwestorów. I może tak się zdarzyć, że nawet 30% z nich zrezygnuje z gry na polskiej giełdzie. Czasem obniżanie podatków przynosi większe wpływy niż ich podwyższanie. Najlepszym przykładem jest akcyza na alkohol.