Bank of America z siedzibą w Charlotte w Północnej Karolinie gotów jest zapłacić po 45 USD za każdą akcję FlletBoston, a więc o 40% więcej w porównaniu z kursem tych papierów na piątkowym zamknięciu. Gazeta "Boston Globe" podała tę informację, powołując się na członków kierownictw obu instytucji, którzy jednak zastrzegli sobie anonimowość. Przy wspomnianej wyżej cenie byłoby to największe przejęcie w historii amerykańskiej bankowości. A jeśli fuzja dojdzie do skutku, to Bank of America wyprzedzi J.P. Morgan Chase i stanie się drugim w Stanach Zjednoczonych bankiem pod względem wielkości aktywów. Pierwszy bezapelacyjnie jest Citigroup.
Szef Bank of America Kenneth Lewis miałby objąć stanowisko prezesa połączonych spółek, a prezes Fleet Boston Chad Gifford zostałby przewodniczącym jej rady nadzorczej. Bank of America ma 4,5 tysiąca oddziałów w całych Stanach Zjednoczonych, ale ani jednego w sześciu stanach regionu Nowej Anglii, a więc w Connecticut, Massachusetts, Maine, New Hampshire, Vermont i Rhode Island.
Bank of America został utworzony w 1998 r. i jest wynikiem fuzji NationsBank Corp. z Północnej Karoliny i BankAmerica Corp. z San Francisco. W momencie ogłoszenia tej transakcji wyceniano ją na 57 mld USD, ale po jej zakończeniu okazała się warta 42 mld USD. Przejęcie FleetBoston, siódmego pod względem kapitalizacji amerykańskiego banku, byłoby największą transakcją tego typu w USA od lipca 2002 r., kiedy to Pfizer za 64 mld USD kupił konkurenta z branży - firmę Pharmacia Corp. Przy planowanej bankowej fuzji doradcą FleetBoston jest Morgan Stanley, a Goldman Sachs Group pracuje dla Bank of America.
Kurs akcji Fleet wzrósł wczoraj w Europie, wkrótce po opublikowaniu informacji o planowanej fuzji, o 24%, do 33,10 euro, w południe we Frankfurcie. Papiery Bank of America staniały na niemieckiej giełdzie o 5,4%.