Cena ropy naftowej w Nowym Jorku spadła wczoraj po raz dziesiąty w ciągu ostatnich 11 sesji. Październik okazał się trzecim z rzędu miesiącem, w którym Organizacja Państw Eksporterów Ropy Naftowej (OPEC) zwiększała wydobycie. Takie informacje opublikowała genewska firma konsultingowa PetroLogistics Ltd, która monitoruje dostawy ropy.

Rekordowy import pomógł zwiększyć amerykańskie zapasy o 4,3%, od początku września. Analitycy zwracają uwagę, że wzrost wydobycia w OPEC w dużej części pochodzi z Iraku i spodziewają się dalszego stopniowego zwiększania produkcji w tym kraju, mimo wciąż utrzymującego się tam napięcia i niemal codziennych zamachów terrorystycznych. Wydobycie ropy w 11 krajach OPEC sięgało w październiku średnio 27,6 mln baryłek dziennie, czyli było większe o 1,5% niż miesiąc wcześniej. Produkcja w Iraku wzrosła do 1,8 mln baryłek dziennie, a więc o jedną trzecią, w porównaniu z wrześniem. Październik jest ostatnim miesiącem przed zapowiedzianym na 1 listopada obniżeniem o 3,5% pułapu wydobycia w OPEC. Ministrowie do spraw ropy tego ugrupowania na ostatnim posiedzeniu, zapowiedzieli bardziej rygorystyczne przestrzeganie ustalonych limitów. Nawet jeśli tym razem im się to uda, to od faktycznego zmniejszenia wydobycia do spadku zapasów upływa zwykle sporo czasu. Na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy gatunku Brent kosztowała wczoraj po południu 28,26 USD, wobec 28,58 USD na piątkowym zamknięciu.

Kontrakty terminowe na złoto staniały wczoraj w Nowym Jorku po raz drugi w ciągu trzech ostatnich sesji. Ponownie zaczęły bowiem rosnąć kursy akcji. Umocnił się także dolar wobec euro, co zmniejszyło atrakcyjność złota jako alternatywnej inwestycji. Poza tym cena złota tylko w ub. tygodniu wzrosła o 4,6% i piątkowe zamknięcie notowań tego kruszcu było najwyższe od siedmiu lat. Był to też największy tygodniowy wzrost cen od 20 miesięcy. Przyczyniły się do tego fundusze hedgingowe i inni wielcy spekulanci, zwiększając zakupy netto do ponad 80,8 tys. kontraktów terminowych. Tydzień wcześniej inwestorzy ci kupili o 76,9 tys. kontraktów więcej niż sprzedali. W poniedziałek uncja złota z dostawą w grudniu staniała na nowojorskim rynku Comex o 0,9 USD, do 388,3 USD.

Miedź ponownie wczoraj trochę zdrożała - tona kosztowała na londyńskiej giełdzie 1975 USD, wobec 1960 USD na zakończeniu piątkowych notowań.