"Korzystniejsza sytuacja na rynku pracy to główne czynniki poprawy indeksu" - powiedział Lynn Franco, odpowiedzialny za badanie nastrojów konsumentów w Conference Board. Indeks oczekiwań konsumentów na najbliższe sześć miesięcy wzrósł do 90,7 punktów z 88,5 punktu we wrześniu. Natomiast wskaźnik odzwierciedlający ocenę obecnej sytuacji gospodarczej kraju i kondycji finansowej Amerykanów zwiększył się do 66,8 punktu z 59,7 punktu. Do 33,8 z 35,1 zmalał też odsetek Amerykanów, którzy uważają, że w USA trudno jest obecnie znaleźć pracę. W ubiegłym miesiącu w amerykańskiej gospodarce po raz pierwszy od ośmiu miesięcy przybyło nowych miejsc pracy. Po publikacji danych umocniły się giełdy na Wall Street, ponieważ inwestorzy odczytali wzrost indeksu jako dobry sygnał przed zbliżającym się okresem zakupów przedświątecznych. Jednak analitycy zwracają uwagę na utrzymującą się dotychczas różnicę między tym, co konsumenci deklarują w badaniach nastrojów, a ich rzeczywistymi wydatkami. "Indeks odzwierciedla to, jak konsumenci oceniają swoją obecną sytuację, ale nie ma większego związku z ich wydatkami" - powiedział Bob Gay, analityk Commerzbanku. Na przykład podczas ostatniej recesji inwestorzy często narzekali na sytuację gospodarczą, jednak nie powstrzymywało ich to od kupowania nowych samochodów i domów. Wydatki konsumentów mają kluczowe znaczenie dla kondycji gospodarki USA, ponieważ odpowiadają za dwie trzecie amerykańskiego Produktu Krajowego Brutto (PKB). Badania Conference Board opierają się na wynikach ankiety rozsyłanej co miesiąc do pięciu tysięcy amerykańskich gospodarstw domowych.

((Tłumaczył: Piotr Skolimowski; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))