Wchodząca w życie od 1 stycznia 2004 r. ustawa o działalności ubezpieczeniowej zmieni istotnie zasady uzyskiwania przez towarzystwa ubezpieczeń od zakładów opieki zdrowotnej informacji o stanie zdrowia ubezpieczonych. Upoważnia ona ministra zdrowia do wydania w porozumieniu z ministrem finansów rozporządzenia określającego szczegółowy zakres i tryb udzielania zakładom ubezpieczeń informacji oraz sposób ustalania wysokości opłat. W projekcie, do którego dotarliśmy, resort zdrowia chce, aby w zależności od okresu, jaki ma obejmować informacja (od dwóch do dziewięciu lat) ubezpieczyciele płacili za nią od 2 do 15% przeciętnego wynagrodzenia (ok. 50-350 zł). Jeśli jednak jakieś towarzystwo będzie chciało otrzymać informacje w formie przetworzonej, np. elektronicznej, albo tabeli, będzie musiało zapłacić minimum 460 zł. Resort w uzasadnieniu twierdzi, że wprowadzenie opłat nie pociągnie za sobą skutków finansowych dla budżetu, a także jednostek samorządu terytorialnego. - Zwiększy natomiast dochody samodzielnych publicznych ZOZ-ów oraz innych podmiotów, udzielających świadczeń zdrowotnych - czytamy w uzasadnieniu.
Na wysokość proponowanych opłat nie chcą zgodzić się firmy ubezpieczeniowe. Ich zdaniem, nie mają one żadnego uzasadnienia ekonomicznego i są niewspółmiernie wysokie w porównaniu z nakładem pracy i kosztami ponoszonymi przez placówki medyczne. Polska Izba Ubezpieczeń, uważa, że zwiększą one koszty ochrony ubezpieczeniowej, a w konsekwencji wpłyną na poziom składek płaconych przez klientów.
Do tej pory zakłady ubezpieczeń ustalały zakres takich informacji oraz opłaty bezpośrednio z placówkami opieki zdrowotnej. Dzięki temu opłata za wydanie orzeczenia była zdecydowanie niższa.