Do tej pory banki odprowadzały rezerwy obowiązkowe od depozytów do NBP, ale środki te nie były oprocentowane. Czwartkowe porozumienie ma to zmienić. - Musi to być rozwiązane ustawowo. Oprocentowanie rezerwy obowiązkowej jest w gestii NBP i on będzie decydował o jego wysokości - powiedział minister finansów Andrzej Raczko. Rząd chce wprowadzić autopoprawkę do nowelizacji ustawy o NBP, wprowadzającą od początku maja 2004 roku, czyli z dniem wejścia do Unii Europejskiej, oprocentowanie rezerw obowiązkowych utrzymywanych na rachunku w NBP. Do 2006 roku część odsetek (80% w 2004 roku, 60% w 2005 roku oraz 50% w 2006 roku) z tego tytułu będzie zasilać Fundusz Poręczeń Unijnych.
Potem wszystkie odsetki będą stanowić przychód banków. Zadaniem funduszu będzie udzielanie poręczeń i gwarancji dla kredytów i pożyczek na projekty unijne.
Dodatkowo rząd zgodził się na pomniejszanie w latach 2007-2009 podatków o kwotę równą 8% wartości rezerw celowych na złe kredyty. Banki będą miały prawo redukcji należnego podatku o 20% w 2007 roku i 40% w 2008 i 2009 roku.
Natomiast porozumienie w sprawie zmian w księgowości pozwoli m.in. obniżyć poziom tzw. złych długów w portfelach kredytowych, zmniejszyć wartość tworzonych rezerw celowych i uprościć zasady rachunkowości w bankach. Przewodniczący Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz, szacuje, że dzięki zmianom w klasyfikacji rezerw celowych udział należności zagrożonych w sektorze spadnie do 12-12,5%, z obecnych około 21%.