Przez większość czwartkowych notowań trwał marazm. Dopiero bardzo dobre dane makroekonomiczne z USA zelektryzowały rynek i uwolniły falę popytu, która doprowadziła do zdecydowanej poprawy zarówno nastrojów na rynku, jak i sytuacji technicznej indeksu największych spółek. Biały korpus, obrazujący ostatnią sesję, świecy pozostawia bykom duże pole manewru.
Jeżeli strona popytowa przystąpi dzisiaj do zakupów z takim samym zapałem jak pod koniec czwartkowej sesji, byki nie będą miały problemów z pokonaniem bariery podażowej, jaką wyznacza średnia krocząca z 15 sesji, przebiegająca na poziomie 1593 pkt. Średnia ta jest obecnie najważniejszym oporem, który stoi na przeszkodzie do powrotu indeksu w okolice poziomu 1700 pkt. Mimo sporego zaangażowania kapitału, byki nie zdołały jej wczoraj pokonać. To potwierdza jej znaczenie. Dodatkowo podaż mobilizuje na tym poziomie połowa czarnej świecy z 21 października, więc wcale nie jest jeszcze przesądzone, kto przeważy szalę na swoją korzyść.
Pomocne okazują się wskaźniki, które w tej rozgrywce zdecydowanie faworyzują byki. Ultimate Oscillator zdołał powrócić ponad swoją linię równowagi, generując tym samym sygnał kupna. Dodatkowo RSI 14 obronił swoje ostatnie dno i zdecydowanie odrabia straty, potwierdzając tym samym wzrosty indeksu. Ponadto, układ samych średnich w dalszym ciągu pozostaje pozytywny. Średnia krocząca z 15 sesji utrzymuje się powyżej średniej z 45 sesji. W tej perspektywie pokonanie krótszej średniej na dzisiejszej sesji jest wysoce prawdopodobne i powinno zostać potraktowane jako sygnał do zaangażowania się w akcje.
Następny opór wyznaczają ostatnie szczyty, a więc poziom 1700-1750 pkt. Biorąc dodatkowo pod uwagę, że nie doszło do przełamania linii szyi podwójnego szczytu, byki mogą nam sprawić jeszcze dużą niespodziankę pod koniec roku. W końcu, od kwietnia jesteśmy w hossie i niewykluczone, że groźnie wyglądająca formacja podwójnego szczytu była tylko korektą i za trzecim razem bykom uda się pokonać barierę 1700 pkt.