Kontrakty terminowe na miedź drożały w piątek od rana, kontynuując znaczną zwyżkę cen, do której doszło po opublikowaniu raportu Departamentu Handlu o wzroście PKB w USA w III kw. aż o 7,2%. Impulsem do piątkowych wzrostów cen miedzi było też oczekiwanie na raport o poprawie koniunktury w przemyśle rejonu Chicago. Oczekiwania okazały się słuszne, bo indeks aktywności w fabrykach tego rejonu wzrósł do 55 pkt, z 51,2 we wrześniu. Powyżej 50 pkt, oznaczających wzrost produkcji, indeks ten utrzymuje się już od pół roku. Wzrósł też, i to bardziej niż prognozowano, indeks zaufania konsumentów opracowywany przez University of Michigan. Oba te wskaźniki dowodzą, że po doskonałym III kw. amerykańska gospodarka nadal rozwija się w dobrym tempie. W piątek po południu tona miedzi kosztowała na londyńskiej giełdzie 2066 USD, wobec 2052 USD na zakończeniu czwartkowych notowań.

Po pięciu spadkowych sesjach w piątek podrożała też w Londynie ropa naftowa. Uczestnicy również tego rynku odebrali przyspieszenie wzrostu gospodarczego w USA jako zapowiedź zwiększenia popytu - Stany Zjednoczone zużywają najwięcej energii na świecie. Poza tym ekonomiści są na ogół zgodni co do tego, że tak rozpędzona amerykańska lokomotywa pociągnie wreszcie za sobą również inne rejony, zwłaszcza Europę. Nie bez wpływu na cenę ropy było również to, że od soboty OPEC zmniejszyła wydobycie o 900 tys. baryłek dziennie. W dodatku silny wiatr na cztery dni wstrzymał załadunek ropy w jedynym czynnym terminalu eksportowym w Iraku. Pozostałe dwa porty naftowe nad Zatoką Perską są unieruchomione od czasu walk w tym rejonie w marcu tego roku. Na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy gatunku Brent kosztowała w piątek po południu 27,30 USD, wobec 27,10 USD na czwartkowym zamknięciu.

Te same raporty, które wpłynęły na wzrost cen ropy i miedzi, spowodowały spadek cen złota. Na wieść bowiem o tak znacznym przyspieszeniu amerykańskiej gospodarki, już w czwartek po południu czasu europejskiego umocnił się kurs dolara wobec euro i jena. To powoduje, że wyrażana w dolarach cena złota rośnie dla kupujących w Europie i Japonii, co skłania ich do zmniejszenia popytu. Uncja złota z dostawą w grudniu staniała w piątek na nowojorskim rynku Comex o 20 centów, do 384,2 USD. W czwartek wieczorem złoto staniało o 8 USD.