Zmienność grudniowych kontraktów terminowych na WIG20 ponownie zbliżyła się do 55 pkt, co odpowiada prawie 3,5%. Zadowolenia day-traderów z takiego obrotu rzeczy nie podzielają zapewne inwestorzy, którzy przyjmują dłuższy horyzont inwestycyjny. Dla nich większa zmienność wiąże się zazwyczaj z odleglejszymi poziomami zleceń stop-strata, a tym samym z większym ryzykiem. To w obliczu braku sygnałów kupna czy sprzedaży płynących z wykresu, powinno jeszcze bardziej skłaniać do przebywania poza rynkiem. Inwestorzy grający z trendem powinni bacznie obserwować zachowanie futures przy granicach wyznaczających trwającą od ponad dwóch miesięcy konsolidację, która przyjmuje postać trójkąta. Górne ograniczenie tej formacji znajduje się teraz na wysokości 1720 pkt, a dolne w okolicy 1535 pkt. Pokonanie jednej z tej barier powinno otworzyć drogę dla trwalszego trendu. Zgodnie z teorią, wybicie z trójkąta, który utworzył się po fali wzrostowej, powinno nastąpić w górę. Jeżeli tak się stanie, to nowa odsłona hossy zakończy się dopiero w okolicy 2000 pkt. Pokonanie 1720 pkt będzie więc równoznaczne ze średnioterminowym sygnałem kupna. Zakładając, że obecna zmienność się utrzyma, to zlecenia ograniczające straty powinny znajdować się w okolicy 1620 pkt.
Podpowiedzi, w którym kierunku nastąpi wybicie z formacji, nie wysyłają narzędzia techniczne. Kilkutygodniowa konsolidacja pozwoliła wrócić średnioterminowym wskaźnikom do poziomów równowagi, a i krótkoterminowe odmiany poruszają się od kilku dni w strefach neutralnych. W przypadku gdy kontrakty wybiją się w dół z trójkąta, bardzo prawdopodobna będzie około 100-pkt przecena, do ważnego wsparcia na 1450 pkt. Pokonanie tej bariery będzie złym średnioterminowym sygnałem.