"Nie wierzę w to, żeby ta jedna wiadomość mogła poprawić nastroje na rynkach na dłuższy okres. Może się ona jednak przyczynić do stabilizacji i pomóc w naturalnym odreagowaniu ostatnich spadków. Ta wiadomość po prostu wciąż nie usuwa przyczyny tych spadków, czyli niepewności związanej z polityką fiskalną" - powiedział Jacek Wiśniewski, analityk Banku Pekao SA.
Podwyższenie perspektywy długoterminowego długu w walutach obcych nie jest też jedynym czynnikiem pozytywnie wpływającym na polskie rynki finansowe właściwie od piątku, czyli od publikacji dobrych danych o wrześniowym bilansie płatniczym, w którym odnotowano nadwyżkę na rachunku obrotów bieżących po raz pierwszy od prawie pięciu lat.
"Dziś na rynku generalnie jest poprawa i trudno ją wiązać tylko z tą jedną informacją, gdyż trwa ona już praktycznie od piątkowych danych o bilansie" - powiedział Wiśniewski.
"Mamy obecnie skumulowanie pozytywnych czynników - nadwyżka na rachunku obrotów bieżących, ostatnia wiadomość, że zwiększyła się poduszka płynnościowa rządu i Fitch - wspierających rynki, ale jak długo ta poprawa potrwa, nie wiadomo. Rynek jest bowiem obecnie niestały w sentymencie" - powiedział Marcin Mróz, ekonomista Societe-Generale.
Nastroje na rynku zależą obecnie głównie od planów fiskalnych rządu, co również, jak zastrzega Fitch we wtorkowym komunikacie, determinuje perspektywy wejścia Polski do europejskiego mechanizmu kursowego ERM2 i do strefy euro, co wymaga dyscypliny.