W III kwartale Kompap poniósł 949 tys. zł straty netto. Przychody wyniosły 7,5 mln zł i spadły o 38% w porównaniu z analogicznych okresem 2002 r. - To konsekwencje zmian związanych z organizacją handlu, jakich dokonaliśmy w bieżącym roku. Myślę, że widoczne pozytywne efekty przyniesie dopiero przyszły rok - mówi Wiesław Judycki, prezes łódzkiej spółki. Zaznacza, że koszty już spadły - sprzedaży o 24%, a ogólnego zarządu o 18%.
Kompap wytwarza i handluje takimi produktami, jak rolki, do kas fiskalnych i bankomatów, papiery do drukarek (tzw. składanka komputerowa), etykiety samoprzylepne oraz druki płaskie (np. instrukcje, bloczki). Do zeszłego roku firma prowadziła dystrybucję przez sieć 26 oddziałów. Obecnie przeszła na system dealerski. W ostatnim czasie skupiła również moce produkcyjne w dwóch z trzech zakładów.
- We wrześniu zauważyliśmy pewne ożywienie w sprzedaży. To daje nadzieję na lepszą końcówkę roku. Dużo jednak zależy od kursu złotego, a ten nam nie sprzyja. Podobnie było w III kwartale - twierdzi prezes. Kompap importuje 45% surowców wykorzystywanych do produkcji. - Ceny pozostałych materiałów, mimo że kupowane są w kraju, też zależą od kursu euro. Tak funkcjonuje rynek papieru i celulozy - tłumaczy W. Judycki.