Ostatni tydzień na amerykańskich giełdach przyniósł kontynuację wzrostu, rozpoczętego pod koniec ubiegłego miesiąca. Po kilkudniowej konsolidacji, S&P 500 udało się na początku tygodnia przełamać szczyt z połowy października. Dwa pozostałe indeksy zachowywały się nieco słabiej, ale i ich nie ominęły zwyżki. Podobnie sytuacja przedstawia się na giełdach zachodnioeuropejskich. Choć wszystkie główne wskaźniki zwyżkowały, to jednak łatwo zauważyć, że skala wzrostu była zróżnicowana. Rynki środkowoeuropejskie ponownie nie poddały się ogólnoświatowej tendencji. Zarówno WIG, jak i BUX stały w miejscu, a niewielki wzrost zanotował jedynie PX 50.
S&P 500 wypełnia nakreślony tydzień temu krótkoterminowy scenariusz wzrostowy. Po spadku pod koniec października w okolicę dolnego ograniczenia średnioterminowego kanału wzrostowego, indeks rozpoczął zwyżki z zasięgiem na 1070-1075 punktów. Tym samym na rynku cały czas panuje średnioterminowy, męczący trend horyzontalno-wzrostowy. O jego końcu zadecydować może dopiero test dolnego ograniczenia kanału w okolicach 1025 punktów. Zarazem, warto również zwrócić uwagę na pięciofalową strukturę ruchu rozpoczętego w pierwszym tygodniu sierpnia. Sugeruje ona wyczerpywanie się średnioterminowego potencjału wzrostowego. Jednocześnie ruch ten stanowi piątą falę trendu wzrostowego panującego na rynku od marca bieżącego roku. Taka struktura skłania do zachowania dużej ostrożności.
Rynki środkowoeuropejskie cały czas odpoczywają po silnym wzroście sprzed kilku miesięcy. Zarówno WIG, jak i PX50 ciągle znajdują się poniżej szczytów z początku września. Mimo iż BUX wspomniany szczyt przełamał już miesiąc temu, to ostatnie tygodnie przyniosły spadki również na Węgrzech. Choć na razie nie pojawiły się jednoznaczne sygnały sprzedaży, to jednak wydaje się, że spadki jeszcze się nie zakończyły. Indeksy mają dużą szansę zniżkować w okolice lub pponiżej minimów z przełomu września i października. Najprawdopodobniej będzie to ostania faza korekty, po której wreszcie powrócą zwyżki. Na razie jednak jest jeszcze za wcześnie, by o nich mówić.