Ponad 470 spółek z około 6 tys. notowanych na giełdach w USA nie będzie zobligowanych do przestrzegania nowych przepisów, wedle których większość członków rady nadzorczej firmy musi pozostać od niej niezależna. Wśród nich są kontrolowane przez Kirka Kerkoriana Metro-Goldwyn-Mayer i kasyno MGM Mirage, Liberty Media należące w większości do Johna Malone?a oraz studio filmowe Pixar z największym udziałowcem Stevenem Jobsem. - Nie ma absolutnie żadnego powodu, żeby John Malone czy jakikolwiek z tych ludzi miał ulgi - uważa Mark Greenberg, zarządzający w Invesco Leisure Fund z Denver. W portfelu funduszu znajdują się papiery wszystkich wspomnianych firm.

Według danych Institutional Shareholder Services (ISS), obecnie siedem spośród dziesięciu największych spółek z większościowym udziałowcem ma rady nadzorcze, które nie spełniają wymogu niezależności. Są wśród nich MGM Mirage, Pixar oraz Genetech, druga na świecie firma zajmująca się biotechnologią. - Giełdy zrobiły krok w złym kierunku - mówi Patrick McGurn, wiceprezes ISS. - Te spółki trzeba bardziej lustrować, a nie mniej - dodaje.

Przedstawiciele giełd argumentują, że zrobili wyjątek dla spółek, w których większość udziałów znajduje się w rękach jednego bądź małej grupy akcjonariuszy, by umożliwić tym ludziom zachowanie kontroli nad swoim biznesem. - Wymóg niezależności dla większości członków rady nadzorczej byłby odebraniem możliwości kontrolowania spółki jej właścicielowi, co nie wydawało się właściwym posunięciem - uważa Catherine Kinney, współprzewodnicząca New York Stock Exchange.

Niektórzy eksperci są gotowi przyjąć argumentację giełd, ale problemem dla nich pozostaje sprawa firm kontrolowanych przez pojedynczych akcjonariuszy dzięki uprzywilejowaniu ich akcji. John Malone posiada tylko 3,5% papierów Liberty Media, ale dzięki liczbie głosów, które one dają, decyduje o wyborze większości członków rady nadzorczej. Dlatego w świetle nowych przepisów nie muszą oni być niezależni od firmy.

W tym tygodniu SEC zaakceptowała jednolite standardy działania rad nadzorczych w spółkach notowanych na NYSE i Nasdaq. Od grudnia ma zatwierdzić podobne regulacje dla Ameksu, trzeciej z dużych amerykańskich giełd. Dzięki temu Amerykanie chcą uniknąć skandali, takich jak w ostatnich latach z Enronem czy WorldComem.