Piątkowy optymizm na światowych giełdach przełożył się na wysokie notowania futures. Otwarcie nastąpiło 10 pkt powyżej poprzedniego zamknięcia. 60-punktowy wzrost niemieckiego DAX przed otwarciem rynku kasowego sprowokował zwyżkę wzmocnioną nieco zleceniami stop, do 1623 pkt. Stało się to o godz. 10.00 i wkrótce miało się okazać, że na rynek nie trafiła dostateczna ilość gotówki. Indeks w pierwszych 15 minutach zanotował najwyższą wartość dnia - 1598 pkt.
Jednak nie od razu nastąpiło rozczarowanie. W ciągu następnych kilku godzin notowania kontraktów utrzymywały się powyżej 1600 pkt. Wartość dodatniej bazy dochodziła do 30 pkt, co od czasu do czasu wyzwalało pakiety zleceń arbitrażowych. Na kasowym prawie nic się nie działo. Zdaje się, że inwestorzy zrobili sobie długi weekend już od piątku. Brakło chętnych do zakupu akcji, pomimo pnących się systematycznie w górę indeksów zachodnich. Słabnący WIG20 sprowokował w końcu lawinę stopów. Na godzinę przed końcem upadło wsparcie na 1600 pkt. Odbyło się to głównie kosztem zmniejszenia dodatniej bazy. Pół godziny przed końcem zanotowano minimum - 1583 pkt.
Poniedziałkowa sesja nie powinna przynieść istotnych zmian. Rynek zdyskontował już wszystkie ważne informacje i czeka na nowe, które mogłyby zdecydować o kolejnym większym ruchu. Aktywność będzie jeszcze niższa z powodu długiego weekendu. Zapewne czeka nas kontynuacja trendu bocznego w przedziale 1550-1650 pkt. Gwałtowniejsze wybicie w górę mogłoby nastąpić po publikacji niespodziewanie dobrych wyników jednej z 5 największych spółek indeksu. Pierwszym kandydatem do wzrostów jest PKN Orlen. W razie spadków silnym wsparciem jest 1500 pkt. n