"Podstawowym wariantem strategii jest konsolidacja produkcji nawozów, w oparciu o centra produkcji nawozów fosforowych w Policach oraz azotowych i melaminy w Puławach, bez uprzywilejowania na rynku. Dopuszcza się wariant konsolidacji tylko w obszarze nawozów i wydzielenie samodzielnej spółki melaminowej" - napisano w komunikacie rządowym. Szczegóły programu mają dziś zostać ujawnione.
Konsolidacją będą objęci producenci nawozów w Policach, Puławach, Tarnowie i Kędzierzynie-Koźlu. Wcześniej pojawiały się głosy, że firma z Polic może uzyskać zgodę na samodzielną ścieżkę prywatyzacji. - Nie występowałem w MSP o zgodę na odrębną prywatyzację - mówi Krzysztof Żyndul, prezes Zakładów Chemicznych Police. Twierdzi, że nie zna dokładnie treści przyjętego przez rząd programu. Jego zdaniem konsolidacja produkcji nawozów w oparciu o dwa centra: jedno w Policach, a drugie w Puławach, jest rozsądne.
Państwowe spółki z sektora chemii ciężkiej, zgodnie z prezentowanymi ostatnio informacjami, są zadłużone na ok. 2,5 mld zł. Dlatego w pierwszym etapie restrukturyzacji ma być przeprowadzona restrukturyzacja ich finansów. Pochłonie ona ok. 1,4 mld zł. W komunikacie rządowym napisano, że z tej kwoty 831 mln zł ma pozyskać Nafta Polska (NP). Rząd dopuszcza możliwość emisji obligacji przez NP w celu częściowego sfinansowania programu restrukturyzacji sektora chemicznego. NP ma też zaciągnąć kredyty w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju. W zamian agenda może otrzymać od MSP resztówki akcji spółek chemicznych i paliwowych oraz inne aktywa, będące własnością zakładów azotowych.
Restrukturyzacja zakładów nawozowych i azotowych może być wsparta również środkami z Agencji Rozwoju Przemysłu i funduszami z Unii Europejskiej. Wiadomo też, że MSP może zaproponować Polskiemu Górnictwu Naftowemu i Gazownictwu objęcie części akcji spółek nawozowych, w zamian za długi.
Kolejnym etapem restrukturyzacji będzie utworzenie jednej firmy, do której zostaną wniesione akcje spółek chemicznych. Następnie będzie ona szukała inwestora strategicznego.