Ropa naftowa drożała wczoraj przed południem już czwarty dzień z rzędu. Uczestnicy rynku paliwowego spodziewali się bowiem, że dzisiejszy raport Departamentu Energetyki wykaże spadek zapasów zarówno ropy surowej, jak i oleju opałowego w Stanach Zjednoczonych. To zaś będzie zapowiadało większy import do USA, zwłaszcza że meteorolodzy zapowiadają nadejście mrozów nad Wschodnie Wybrzeże, już w czasie najbliższego weekendu. W Nowym Jorku w niedzielę temperatura ma spaść do 3 stopni poniżej zera, a w Bostonie do minus 4. Mieszkańcy tego regionu zużywają trzy czwarte oleju opałowego w USA.

Utrzymywaniu się wysokich cen ropy sprzyja napięcie na Bliskim Wschodzie. O ile uczestnicy rynku paliwowego przestali już reagować na codzienne zamachy na amerykańskich żołnierzy w Iraku, to wczorajsza masakra w kwaterze włoskich karabinierów i niedawny zamach w Rijadzie na pewno zwiększyły obawy o ciągłość i niezawodność dostaw z tego rejonu, skąd pochodzi jedna trzecia światowej ropy. Na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy gatunku Brent z dostawą w przyszłym miesiącu kosztowała 28,76 USD, wobec 29,09 USD na wtorkowym zamknięciu.

Cena miedzi wciąż utrzymuje się w pobliżu poziomu najwyższego od sześciu lat. Wczoraj o jej ponownej zwyżce zdecydowała wiadomość o wrześniowym wzroście produkcji przemysłowej we Francji. Francja i Niemcy zużywają najwięcej miedzi w Unii Europejskiej. Każda informacja o poprawie koniunktury gospodarczej zwiększa oczekiwania dotyczące wzrostu popytu na miedź i podnosi cenę tego metalu. Miedź zdrożała w tym roku już o 33% właśnie w wyniku prognoz przyspieszenia tempa wzrostu gospodarczego na całym świecie. Po południu tona miedzi kosztowała na londyńskiej giełdzie 2089 USD, wobec 2073 USD na zakończeniu wtorkowych notowań.

Kontrakty terminowe na złoto zdrożały wczoraj po raz czwarty z rzędu, gdyż ponownie spadł kurs amerykańskiej waluty wobec euro, co sprawiło, że wyrażana w dolarach cena tego kruszcu stała się niższa dla inwestorów z Europy. Od początku roku złoto zdrożało o 12%, a dolar staniał wobec euro o 9,5%. Zwyżce cen złota sprzyjają też informacje o planowanych atakach terrorystycznych przeciwko USA i ich sojusznikom. Uncja złota z dostawą w grudniu zdrożała na nowojorskim rynku Comex o 2,4 USD, do 390,6 USD.