Reklama

Konkurujemy głównie z Koreańczykami

Z Wiesławą Wasilewską, prezes Panasonic Polska, rozmawia Tomasz Muchalski

Publikacja: 15.11.2003 08:31

Jak długo Panasonic działa na polskim rynku-

- W tym roku mija 10 lat. Udało nam się osiągnąć wszystko to, co zakładaliśmy. Pozycja firmy jest stabilna, a na polskim rynku pojawia się cała gama naszych produktów w tym samym czasie, co w Europie Zachodniej. Ceny tych produktów w Polsce są nierzadko niższe. W tej chwili, nie licząc naszej fabryki baterii, Panasonic Polska zatrudnia 84 osoby. W 2002 r. dynamika naszych przychodów wyniosła 125%. Zgodnie z "listą 1500" "Rzeczpospolitej", byliśmy w minionym roku na 221. miejscu, co oznaczało awans o 37 pozycji.

Który z Waszych konkurentów uplasował się wyżej-

- Tylko Philips i LG.

Ile przez te 10 lat Panasonic zainwestował w Polsce i jak zostały spożytkowane te pieniądze"

Reklama
Reklama

- Sztandarową inwestycją naszego koncernu jest fabryka baterii w Gnieźnie. Rozpoczęliśmy ją w grudniu 1993 r. Wtedy był to joint venture z Philipsem. Obie spółki objęły po 50% udziałów. Kapitał zakładowy nowo powstałej firmy wyniósł 9,5 mln USD, a łączne koszty budowy fabryki wraz z wyposażeniem wyniosły 45 mln USD. Budowa została ukończona w 1995 r. Około 80% produkcji idzie na eksport. Zatrudniamy 480 osób. Chciałabym podkreślić, że produkujemy baterie zgodnie ze wszystkimi europejskimi normami ochrony środowiska bez użycia kadmu i rtęci. Jest to ważne, ponieważ oznacza, że nie przenosiliśmy do Polski tańszych technologii, które były zakazane w Europie Zachodniej, a dopuszczalne np. w Polsce. W 2001 r. udziały Philipsa zostały wykupione i obecnie jesteśmy 100-proc. właścicielem fabryki.

Ile zapłaciliście za te udziały"

- Niestety, jest to objęte tajemnicą handlową.

Dlaczego Panasonic zdecydował się na lokalizację fabryki w Polsce"

- Najważniejszą przesłanką była lokalna dostępność cynku i kompetentna siła robocza.

Jakie zdolności produkcyjne ma gnieźnieński zakład"

Reklama
Reklama

- Na początku było to 500 mln sztuk. Obecnie produkujemy ponad 700 mln sztuk, a zdolności wynoszą 1 000 mln sztuk. Pokrywa to ok. 40% zapotrzebowania całej Europy na baterie. Od początku działalności wyprodukowaliśmy już 5 mld sztuk baterii.

Czy to była jedyna inwestycja Panasonic w Polsce`

- Niestety, tak. Oprócz tego koncern zainwestował w dwie fabryki w Czechach i w dwie na Słowacji.

Czy Panasonic przewiduje kolejne duże inwestycje w Polsce w najbliższych latachE

- Koncern cały czas myśli, gdzie ulokować produkcję. Chodzi oczywiście o zmniejszenie jej kosztów. Niestety, Polska nie jest najtańsza, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę tylko region Europy Środkowowschodniej. Dużo lepsze warunki daje np. Słowacja. Ma dobrych specjalistów, lepszą infrastrukturę, np. drogi, a przede wszystkim otwarte podejście samorządów lokalnych. Proszę sobie wyobrazić, że kiedy burmistrz Pardubic ubiegał się o lokalizację fabryki GSM w jego mieście, pierwsze, co zrobił, to udostępnił potencjalnemu inwestorowi własny gabinet wraz z personelem. Czy w Polsce jest to do pomyślenia- W Polsce nie ma dobrego klimatu inwestycyjnego. Słowacja i Czechy są dużo bardziej otwarte na inwestorów. Natomiast cały czas inwestujemy w fabrykę w Gnieźnie. W 2002 r. inwestycje te pochłonęły 8,5 mln zł.

Ile będzie to w bieżącym roku-

Reklama
Reklama

- Nie mogę na razie powiedzieć. Cały czas inwestujemy w zwiększenie mocy produkcyjnych, maszyny i oprzyrządowanie.

Jaka jest pozycja Panasonic na polskim rynku"

- Bardzo dobra. Jesteśmy jednym z liderów, jeśli chodzi o elektronikę użytkową, ale mamy także silną pozycję w segmencie automatyki biurowej. Szczycimy się pierwszym miejscem w sprzedaży odtwarzaczy DVD i magnetowidów, dla których alternatywą stały się nagrywarki DVD-RAM. Przewidujemy, że ten format będzie standardem i chcemy być głównym dostawcą nagrywarek. Mamy także dobrą pozycję w zestawach audio i telewizorach. Najpopularniejsze faksy i centrale telefoniczne to także Panasonic. Podsumowując, w zależności od produktu zajmujemy pierwszą, drugą lub trzecią pozycję.Kto jest dla Was największą konkurencją?

- Zdecydowanie firmy koreańskie, jak LG czy Samsung. Są one bardzo agresywne, ale w pozytywnym znaczeniu. Mają dobrą politykę handlową i niezłe produkty za dobrą cenę.

W jaki sposób z nimi konkurujecie?

Reklama
Reklama

- Oczywiście, jakością produktów, wizerunkiem i cenami, które są bardzo zbliżone. Technologia japońska wciąż coś znaczy na świecie. Prawdopodobnie Panasonic jeszcze w tym roku stanie się największym producentem sprzętu elektronicznego na świecie.

Kilka dni temu Tonsil, jeden z ostatnich polskich producentów elektroniki, ogłosił upadłość. Czy myśli Pani, że któryś z pozostałych ma szanse na przetrwanie?

- Niestety, Polski przemysł elektroniczny upadł i był to upadek bardzo bolesny. Źle się stało, ponieważ swego czasu była to całkiem niezła myśl techniczna. Współpracujemy z kilkoma lokalnymi dostawcami, ale jest to produkcja marginalna.

Jeden z Waszych głównych konkurentów, Philips, ogłosił ostatnio, że do 2006 r. przeniesie z Holandii do Polski 500-600 etatów z pionów administracji, kadr i zakupów. Co Pani o tym sądzi?

- Myślę, że jest to podyktowane koniecznością obniżenia kosztów.

Reklama
Reklama

Co zmieni się na rynku elektroniki w Polsce po wejściu naszego kraju do Unii Europejskiej?

- Nastąpi znaczna obniżka cen wielu produktów. W Polsce obowiązuje wysokie cło, zwłaszcza jeśli chodzi o towary spoza Europy. Natomiast stawki obowiązujące w Unii Europejskiej są znacznie niższe.

- W ostatnich latach została Pani dwukrotnie wybrana przez miesięcznik "Businessman" do prestiżowego grona "30 Kobiet Biznesu". Jak współpracuje się Pani z japońskimi pracodawcami?

- Bardzo dobrze. Natomiast na pewno szef japoński jest inny od polskiego. Jest bardziej wymagający. Pewne rzeczy trzeba robić natychmiast. Bardzo ważne jest także raportowanie, co nie zawsze jest w Polsce akceptowane. Kontakty są bardzo bliskie i otwarte. Miałam szczęście do szefów.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama