Dane ekonomiczne za oceanem wciąż pozytywnie zaskakują analityków, wskazując na stałą poprawę w gospodarce amerykańskiej, jednak inwestorzy wydają się być zmęczeni tym optymizmem. Na wyższy od oczekiwań (wzrost do 93,5) indeks o nastrojach konsumentów, opracowanym przez Uniwersytet Michigan, inwestorzy zareagowali masowymi zakupami na rynku obligacji. 10-letnia dolarowa stopa SWAP spadła o 15 pkt bazowych do poziomu 4,60, wyznaczając kierunek światu.
Rentowności polskich obligacji również nieznacznie spadły podczas piątkowej sesji. Wpływ rynków światowych był większy, niż zaskakujący wzrost inflacji w październiku do 1,3%. Rentowność 2-letniej obligacji OK0805 była na poziomie 6,16%, 5-letniej PS0608 na 6,57%, podczas gdy 10-letniej DS1013 na 6,57%. Wydaje mi się, że Polski rynek obligacji nie ma obecnie mocnego przekonania co do dalszego kierunku. O ile długoterminowy trend pozostaje spadkowy i to nie ulega wątpliwości, jednak krótkoterminowe perspektywy są bardzo niejasne. Wielu graczy pozostaje obecnie poza trynkiem, czekając na sygnały strategii.