Nowy tydzień złoty rozpoczął przy kursie USD/PLN na poziomie 3,876 oraz EUR/PLN 4,572, co odpowiadało odchyleniu na poziomie 0,6% po mocnej stronie. Przez cały dzień obserwowaliśmy handel bez wyraźnego trendu, w przedziale 0,4-0,6% odchylenia. Aktywność inwestorów była bardzo mała. Rynkowi gracze zignorowali wypowiedź wicepremiera i ministra gospodarki Jerzego Hausnera, który stwierdził, iż można rozważyć związanie złotego z euro przed wejściem Polski do systemu ERM II. Na koniec dnia za dolara płacono 3,874 złotego, za euro 4,582, a odchylenie wynosiło 0,6%.
Do publikacji danych o październikowej dynamice produkcji spodziewam się, że złoty będzie głównie pod wpływem eurodolara. Wczorajsza sesja pokazała, iż rynek czeka na nowy impuls, który mógłby przyczynić się do dalszego umocnienia złotego. Nie wykluczam, że po ostatnich znaczących wzrostach może nastąpić lekka korekta, która zepchnęłaby złotego w okolice parytetu, a nawet na słabą stronę. Istotne dla rynku mogą okazać się dzisiejsze dane o inflacji w USA.
Tekst wyraża osobiste poglądy autora