Trzeci tydzień listopada wszystkie surowce monitorowane przez Parkiet zaczęły od spadku cen. Szczegółowe przyczyny przy każdym z nich były nieco inne, ale zdecydowała ta najważniejsza - opinia rynku, że obecne ceny są już zbyt wygórowane.

Ropa naftowa tylko w minionym tygodniu zdrożała o 3,3%, a w ciągu roku jej cena wzrosła o 23%. Wczoraj uczestnicy tego rynku uznali, że kształtujące go w ostatnich dniach obawy o wzrost napięcia na Bliskim Wschodzie i braki oleju opałowego w USA w czasie zimy okazały się nieuzasadnione. Wprawdzie zamachy w Turcji i w Iraku znowu wniosły na rynek trochę niepokoju, ale po wcześniejszym ataku terrorystów w Arabii Saudyjskiej ropa zdrożała tak bardzo, że jeśli chodzi o sytuację geopolityczną, nadal notowana jest z pewną premią. Musiałoby wydarzyć się coś zupełnie nadzwyczajnego, żeby cena ropy przekroczyła poziom 30 USD w Londynie, czy 32 USD w Nowym Jorku. Na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy gatunku Brent z dostawą w styczniu kosztowała po południu 29,13 USD wobec 29,56 USD na piątkowym zamknięciu.

Kontrakty terminowe na miedź staniały wczoraj i to znacznie. W Nowym Jorku ich cena spadła o 2,8%, a więc najbardziej od 21 miesięcy. W Londynie notowania obniżyły się o 50 USD, czyli o 2,4%. Przesądziły o tym obawy, że niektórzy przemysłowcy zmniejszą zakupy tego metalu, jeśli nadal jego cena będzie bliska poziomu najwyższego od sześciu lat. W tym roku miedź zdrożała już o 32%, a przyczyną tak znacznego wzrostu ceny tego metalu było oczekiwanie rosnącego popytu w Stanach Zjednoczonych i Chinach, spowodowanego ożywieniem gospodarczym. O ile w III kwartale USA rzeczywiście zaimponowały światu 7,2-proc. wzrostem PKB, to wszyscy są na ogół zgodni co do tego, że takiego tempa nie da się utrzymać. Uczestnicy tego rynku czekają więc na informacje potwierdzające dobrą koniunkturę w USA, bo piątkowy raport o spadku sprzedaży detalicznej tego nie zapowiada. Po południu tona miedzi z dostawą za trzy miesiące kosztowała na londyńskiej giełdzie 2045 USD, wobec 2095 USD na zakończeniu piątkowych notowań.

Cena kontraktów terminowych na złoto otarła się wczoraj o 400 USD za uncję, ale po osiągnięciu poziomu 399,9 USD instrumenty te zaczęły tanieć. Uncja z dostawą w grudniu staniała na nowojorskim rynku Comex o 3,4 USD, do 394,6 USD.