Środowe notowania przyniosły pogłębienie spadków. Inwestorzy oczekiwali, że rynek zdoła obronić poziom 1480 pkt i zrealizować niewielką korektę wzrostową, tak się jednak nie stało. I choć na parkietach zachodnich, po porannych zniżkach, rzeczywiście wystąpiło odbicie, to w Warszawie, aż do końca dnia przeważali sprzedający.
Sytuacja techniczna WIG20 uległa w bieżącym tygodniu ogromnemu pogorszeniu. Po tym jak w poniedziałek indeks zdołał otworzyć potężną lukę spadkową i nieznacznie naruszył dolne ramie klina, kolejne dwie sesje przyniosły zniżkę indeksu blue chips aż o ponad 60 pkt. Co ważne spadkom towarzyszyły dość wysokie obroty, co każe traktować wygenerowany sygnał jako wiarygodny. Przebicie dolnego ramienia klina wydaje się po środowej sesji zbyt poważne, by nazwać je naruszeniem. Na zamknięcie wczorajszej sesji WIG20 miał 1457,8 pkt i jest to najniższa wartość od połowy sierpnia. Bardzo mocno spadły akcje PKN Orlen (-4,1%) i KGHM (-5,2%), które jeszcze niedawno ciągnęły rynek w górą.
Co prawda na koniec wczorajszej sesji, na parkiecie pojawił się popyt, a inwestorzy nie byli już tak skłonni do pozbywania się akcji jak jeszcze dzień wcześniej, to jednak powstały sygnał sprzedaży wydaje się być jednoznaczny. Niemniej jednak najbliższa sesja (lub sesje) przynieść mogą niewielką i bardzo ostrożną zwyżkę rynku, czyli tzw. ruch powrotny do przełamanego wsparcia, które obecnie staje się oporem. W świetle tego scenariusza, na najbliższe dni oczekiwać można niewielkiej zwyżki rynku. Oporem, który powinien zatrzymać wzrosty jest dolna granica wspominanego wyżej klina, która obecnie przebiega na poziome ok. 1515-1520 pkt. i z każdą sesją podnosi się o kilka punktów. Następnie, po nieudanym teście tego oporu, rynek powróci zapewne do tendencji spadkowej i niebawem znajdzie się na poziomie 1350 pkt. Im słabsze będzie zachowanie rynków zachodnich, tym tzw. ruch powrotny szybciej się zakończy.