Wczoraj Brok-Strzelec zakończył subskrypcję pięcioletnich obligacji zwykłych. Sprzedał wszystkie papiery i pozyskał 18 mln zł. - Środki przeznaczymy na zrolowanie długu. Mamy kredyty, które musimy natychmiast spłacić - powiedział Marek Leśniak, wiceprezes zarządu Brok-Strzelec. Restrukturyzacja browaru potrwa około roku. - Jeszcze w grudniu chcemy zakończyć emisję akcji serii G spółki - powiedział Andrzej Tabor, członek zarządu Erste Securities. - Znaleźliśmy inwestorów chcących kupić blisko 10 mln papierów. Pozyskane pieniądze przeznaczy również na spłatę zobowiązań.

Na lato 2004 r. browar planuje kolejną emisję. Tym razem będą to obligacje zamienne na akcje serii H. - Mamy bardzo złą relację kapitałów własnych do zadłużenia i stąd kolejna emisja - wskazał M. Leśniak. Zobowiązania grupy wynoszą około 150 mln zł. Inwestorzy, którzy kupią akcje serii G (cena minimalna ma wynieść 1,9 zł), będą mieli pierwszeństwo do nabycia obligacji zamiennych. Te znajdą się w obrocie publicznym i będą notowane najprawdopodobniej na GPW. Zarząd szacuje, że w przyszłości w związku z zamianą obligacji, spółka może wyemitować od 20 do 40 mln akcji serii H (cena konwersji wynieście 2,5 zł).

W wyniku restrukturyzacji długów, udział rodziny Brodowskich w kapitale browaru może się zmniejszyć z obecnych 43% do 20%. - Państwo Brodowscy mieli dwie możliwości. Albo dalej finansować Strzelca długiem, co było praktycznie niemożliwe, albo wprowadzić inwestorów finansowych - stwierdził A. Tabor. Jego zdaniem, spółka ma spory potencjał rozwoju. Brok-Strzelec może produkować 1 mln hektolitrów piwa rocznie, a obecnie moce produkcyjne wykorzystuje tylko w połowie.