GUS podał również dane, skorygowane o czynniki o charakterze sezonowym. Wynika z nich, że produkcja w październiku była aż o 11,8% większa niż przed rokiem.
- Dobre wyniki przemysłu to cały czas efekt rosnącego eksportu - wyjaśnia Iwona Pugacewicz-Kowalska, główna ekonomistka CA IB Securities. - Polskie firmy odnoszą korzyści z osłabienia złotego, dzięki czemu ich produkty są bardziej konkurencyjne - dodaje. Według jej obliczeń, średni kurs złotego do euro w październiku był o 13,5% niższy niż przed rokiem. Największy wzrost miał miejsce w produkcji pojazdów mechanicznych, maszyn i urządzeń, mebli i wyrobów gumowych.
Niestety, nic dobrego nadal nie można powiedzieć o budownictwie. W zeszłym miesiącu produkcja w tym sektorze była o 4,8% mniejsza niż przed rokiem, a po uwzględnieniu czynników sezonowych spadła aż o 6%. Po bardzo dobrych danych lipcowych, z miesiąca na miesiąc wyniki są coraz gorsze. - Przedsiębiorstwa nadal nie są skłonne do inwestowania. Jednym z czynników zniechęcających ich do tego jest trudna sytuacja fiskalna - twierdzi Jacek Wiśniewski, ekonomista Pekao. Według I. Pugaceiwcz-Kolwalskiej, wyniki budownictwa w rzeczywistości mogą być nieco lepsze, niż wskazują dane GUS. - W stosunku do ubiegłego roku zmniejszyła się liczba firm dużych, które są uwzględniane w statystykach GUS, a wzrosła liczba mniejszych przedsiębiorstw, których GUS nie bierze pod uwagę. Dlatego dane dotyczące produkcji budowlanej mogą być zaniżone - twierdzi ekonomistka CA IB. - Faktyczny obraz sytuacji poznamy, gdy opublikowany zostanie PKB za III kwartał - dodaje. Zapowiedzią poprawy sytuacji w budownictwie mogą być wyniki badań przeprowadzonych przez Instytut Rozwoju Gospodarczego SGH. Mierzony przez Instytut wskaźnik koniunktury w tym sektorze był w III kwartale o 8,8 pkt proc. większy niż przed rokiem. Ale jego poziom jest nadal ujemny.